Zakup pelletu jeszcze przez rozpoczęciem sezonu grzewczego pozwala uniknąć wyższych cen i problemów z dostępnością opału zimą. Sam wybór dobrej jakości paliwa to jednak dopiero początek. Równie ważne jest miejsce, w którym będzie składowane. Niewłaściwe warunki mogą sprawić, że nawet najlepszy pellet szybko straci swoje właściwości.
Pellet powstaje ze sprasowanych trocin, dlatego ma bardzo porowatą strukturę i łatwo chłonie wilgoć z otoczenia. Gdy granulat zetknie się z wodą, szybko zaczyna pęcznieć, traci swoją twardość i rozpada się na drobne kawałki, które nie nadają się już do spalania. W efekcie spada jego wartość opałowa, a w kotle mogą pojawić się problemy z podajnikiem, nierównomiernym spalaniem czy nawet zablokowaniem systemu podawania paliwa.
Niebezpieczna jest jednak nie tylko bezpośrednia woda, ale również długotrwałe działanie wilgotnego powietrza. W takich warunkach pellet stopniowo wchłania wilgoć, co z czasem prowadzi do jego osłabienia, kruszenia i utraty pierwotnych parametrów. Dzieje się to często niezauważalnie. Worki mogą wyglądać na nienaruszone, a mimo to ich zawartość jest już częściowo zdegradowana. Dlatego tak istotne jest, aby miejsce przechowywania było suche, stabilne i dobrze zabezpieczone przed zmianami wilgotności, ponieważ to właśnie warunki składowania w dużej mierze decydują o tym, czy pellet zachowa swoją jakość przez cały sezon grzewczy.
Najlepiej przechowywać pellet w pomieszczeniu, które jest suche, przewiewne i zabezpieczone przed przeciekami. Worki powinny znajdować się na paletach lub innym podwyższeniu, aby nie miały bezpośredniego kontaktu z podłożem. Warto zostawić także niewielką przestrzeń między workami a ścianą. Dzięki temu powietrze będzie swobodnie krążyć, a ryzyko zawilgocenia znacznie się zmniejszy. Dobrą praktyką jest również regularne sprawdzanie, czy opakowania nie zostały przypadkowo uszkodzone.
Wiele osób przechowuje pellet w garażu, ponieważ zapewnia łatwy dostęp do opału. Nie każdy garaż gwarantuje jednak odpowiednie warunki. Jeżeli do środka regularnie dostaje się woda ze śniegu, deszczu lub z mokrego samochodu, wilgotność może szybko wzrosnąć. Podobnie wygląda sytuacja w piwnicach i kotłowniach. Jeżeli pomieszczenia są dobrze wentylowane i suche, pellet może być tam bezpiecznie przechowywany przez długi czas. W miejscach, gdzie często pojawia się wilgoć lub skrapla para wodna, ryzyko uszkodzenia opału jest znacznie większe.
Najczęstszym błędem jest pozostawianie worków bezpośrednio na betonowej podłodze lub przechowywanie ich na zewnątrz pod wiatą. Nawet jeśli pellet znajduje się pod dachem, wilgoć z powietrza i zmiany temperatury mogą stopniowo pogarszać jego jakość. Betonowa posadzka bardzo łatwo „ciągnie" wilgoć, szczególnie w nieogrzewanych pomieszczeniach, a następnie oddaje ją do worków. Z kolei składowanie pod wiatą, nawet jeśli wydaje się bezpieczne, nie chroni w pełni przed kondensacją pary wodnej, która pojawia się przy dużych różnicach temperatur między dniem a nocą.
Nie warto także ustawiać zbyt wysokich stosów worków ani przechowywać pelletu w pobliżu źródeł wody. Zbyt duże obciążenie może prowadzić do pękania dolnych worków, co otwiera drogę dla wilgoci i zanieczyszczeń. Jeszcze większym zagrożeniem są miejsca takie jak okolice pralek, bojlerów czy nieszczelnych instalacji wodnych, gdzie już niewielki wyciek może zniszczyć cały zapas opału. Dobrze zabezpieczony pellet, przechowywany w stabilnych warunkach i z dala od wilgoci, zachowa swoje właściwości przez cały sezon grzewczy, dzięki czemu będzie spalał się wydajnie i nie sprawi problemów z działaniem kotła.
Źródła: expondo.pl, pelletenergy.pl, kotlospaw.pl.