Pies szykuje się do snu, ale zamiast od razu się położyć, zaczyna krążyć po posłaniu. Po chwili drapie materiał, przesuwa koc i dopiero wtedy znajduje odpowiednią pozycję. Podobny rytuał często odbywa się na dywanie, fotelu lub sofie. Choć z naszej perspektywy takie przygotowania wydają się zbędne, dla zwierzęcia są czymś naturalnym. Wiele wyjaśnia sposób, w jaki żyli przodkowie dzisiejszych domowych psów.
Jak podaje VCA Animal Hospitals, źródeł kręcenia się przed snem należy szukać w zachowaniu przodków współczesnych psów. Zwierzęta żyjące na zewnątrz nie miały przygotowanych miejsc do spania, więc musiały zadbać o nie samodzielnie. Przydeptywały wysoką trawę oraz usuwały kamienie, gałęzie i inne przeszkody. Dzięki temu tworzyły sobie wygodniejszą przestrzeń. Dziś czworonóg ma miękki materac i nie musi wykonywać podobnej pracy, jednak dawny odruch pozostał. Z tego powodu przed zaśnięciem często robi kilka kółek lub poprawia powierzchnię łapami.
Nie każdy pupil śpi wyłącznie na własnym legowisku. Wiele czworonogów chętnie wybiera sofę, fotel albo dywan i tam powtarza ruchy wykonywane przed zaśnięciem. Jak informuje American Kennel Club, psy drapią nawet poduszki kanapy, zanim się na nich położą. Nie oznacza to, że zwierzę świadomie próbuje zniszczyć mebel. Jeśli przez chwilę pracuje łapami, a następnie kładzie się w tym samym miejscu, najczęściej po prostu szykuje się do drzemki. Warto jednak pilnować tego zwyczaju przy delikatnych materiałach, ponieważ pazury łatwo zahaczają o tkaninę i z czasem mogą ją uszkodzić.
Kilka obrotów i poprawienie koca przed snem zwykle nie daje powodów do niepokoju. Więcej uwagi wymaga sytuacja, gdy zwierzę przez dłuższy czas próbuje znaleźć pozycję, kładzie się, po chwili wstaje i zaczyna wszystko od początku. Jak podaje VCA Animal Hospitals, nadmierne krążenie i trudności z wygodnym ułożeniem czasami wiążą się z bólem, w tym z problemami ortopedycznymi lub neurologicznymi. Szczególnie ważna jest nagła zmiana przyzwyczajeń. Jeśli wcześniej pupil zasypiał bez problemu, a teraz długo szuka odpowiedniej pozycji albo często przerywa odpoczynek, warto uważnie go obserwować. Gdy taka sytuacja się powtarza lub pojawiają się inne niepokojące objawy, najlepiej skonsultować się z lekarzem weterynarii.