Choć wiele osób uważa koty za istoty zdystansowane czy nawet pobawione głębszych uczuć, prawda jest taka, że mruczki bardzo przywiązują się do swoich właścicieli. W większości przypadków są też w stanie bez problemu odróżnić ich od innych osób - i nie chodzi tu wcale o to, że za opiekuna uznają po prostu osobę, która je akurat karmi.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Choć koty mają dobry wzrok, to rozpoznawanie ludzkich twarzy sprawia im raczej problem. Według badania opublikowanego w "Journal of Vision", na które powołuje się portalreuscorner.com, zdolność taką wykazało 47 proc. badanych kotów. Znacznie większą rolę w rozpoznawaniu właściciela odgrywają dwa inne zmysły: węch i słuch. Kocie nosy posiadają aż 80 milionów receptorów węchowych, czyli 20 razy więcej niż ludzie. Oznacza to, że mruczki są bardzo wrażliwe na zapachy i są w stanie z łatwością je rozróżnić. Fakt, że kot rozpoznaje woń opiekuna, jest często wykorzystywany np. przy pracy z lękliwymi zwierzętami. Twój zapach na koszulce czy innym materiale może pomóc zredukować stres.
Jeszcze bardziej imponująca jest jednak funkcja kociego słuchu. Zmysł ten odgrywa dużą rolę podczas polowań i nie tylko. Kot jest w stanie na podstawie samego nasłuchiwania rozpoznać, w którym miejscu w domu znajduje się aktualnie właściciel. Co więcej, mruczki często uczą się nawet odróżniać kroki poszczególnych domowników. A jak to wygląda w kwestii rozumienia dźwięków, a konkretniej ludzkiej mowy?
Koty są w stanie rozpoznawać pojedyncze słowa, choć zdolność ta nie jest tak rozwinięta jak u psów. Bez problemu jednak możemy nauczyć naszego pupila reagowania na swoje imię. Niezwykle ciekawe jest również to, jak koty odbierają ludzką mowę, w zależności od tego, czyj głos słyszą. Badania na ten temat przeprowadziła Charlotte de Mouzon zespołem. Badaczka od lat zagłębia tajemnice relacji między człowiekiem i kotem, a rezultaty tego konkretnego eksperymentu opisano w artykule "Discrimination of cat-directed speech from human-directed speech in a population of indoor companion cats (Felis catus)". Udział w nim wzięło 16 właścicieli kotów z Bordeaux wraz z pupilami. Badanie składało się z dwóch etapów, a w obu z nich wykorzystywano nagrania komunikatów głosowych. W pierwszym z nich porównywano wypowiedzi wymieniane pomiędzy dwiema osobami i takie, które były jednoznacznie kierowane do kota. Reakcje zwierząt obserwowano jedynie w drugim przypadku, podczas gdy ludzka rozmowa była ignorowana. Co więcej, w drugim etapie wszystkie komunikaty były kierowane do kota, jednak większość mruczków tym razem reagowała wyłącznie na głos swojego właściciela.