Mały chłopiec od psa wolał pytona. Nagranie zabawy dziecka z kilkumetrowym wężem wprawia w osłupienie

Dzieci nie czują tak dużego strachu przed niektórymi rzeczami jak dorośli. Z tego względu nie boją się wielu zwierząt i traktują ich jak najbliższych przyjaciół. Tak właśnie zachował się pewien chłopiec z Indonezji, który bawił się w najlepsze z kilkumetrowym pytonem.

Do najpopularniejszych zwierząt domowych zwykle zalicza się psa lub kota. Wiele osób hoduje także świnki morskie, chomiki, szczury, papugi czy fretki. Niektórzy jednak wolą postawić na coś bardziej oryginalnego i egzotycznego, dlatego trzymają w domu węże. Choć przeważnie te domowe gatunki nie są duże, to odważniejsi hodowcy kupują prawdziwe bestie.

Zobacz wideo Michał Kołodziejczak o hodowli zwierząt futerkowych: Trzeba zrobić tak, by zwierzęta były dobrze traktowane

Zainteresował Cię ten temat? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Chłopiec bawi się z ogromnym wężem. Gad oplata go swoim ciałem

Dzieci kochają bezgraniczną miłością nie tylko rodziców, ale także swoich pupili, bez względu na ich rozmiary czy wygląd. Ufają im i traktują jak wiernego kompana do zabaw. Nie boją się ich, nawet jeżeli jest to wąż czy pająk. Pewien chłopiec z Indonezji przerósł jednak najśmielsze oczekiwania, a film z jego udziałem przeraził internautów. W popularnym serwisie YouTube pojawiło się niedawno krótkie nagranie zatytułowane "Dziecko radzi sobie z pytonem przed domem". Nazwa mówi sama za siebie. Na filmie widać, jak kilkuletni chłopiec bawi się w najlepsze z ogromnym wężem. Początkowo mogłoby się wydawać, że to tylko rekwizyt, jednak już po chwili gad zaczyna się ruszać. Na kolejnym ujęciu widać jak dziecko siada na ziemi, a pyton lekko oplata go swoim ciałem i staje się dla niego czymś w rodzaju pojazdu lub zjeżdżalni. Chłopiec nawet przez chwilę nie czuje strachu. Jest roześmiane i wygląda na to, że świetnie się bawi. Internauci nie są jednak tak spokojni.

 

Nagranie oburzyło internautów. Boją się o życie dziecka

Film został opublikowany z profilu gazety "New York Post" i obejrzano go już ponad 80 tys. razy. Pojawiło się pod filmem wiele komentarzy od poruszonych internautów. Wiele z nich jest oburzonych nagraniem i zachowaniem rodziców chłopca, którzy pozwolili mu na zabawę z niebezpiecznym gadem. Uważają, że wystarczy jeden nieostrożny ruch, by doszło do tragedii.

Mógłby go zmiażdżyć w 15 sekund
Najwyraźniej rodzice nie chcą tego dziecka. Wąż nie jest głodny, dlatego nie zjada chłopca. WĘŻE NIE MOGĄ BYĆ OSWOJONE. To dziecko jest w niebezpieczeństwie ze strony rodziców

- czytamy w komentarzach. Inni z kolei uważają, że to piękny przykład relacji człowieka ze zwierzęciem i dziecięcej miłości. Pojawiła się również głos wyjaśniający, dlaczego wąż nie próbuje zjeść chłopca i jakie inne zagrożenie na niego czyha.

Pytony nigdy nie jedzą ludzi ze względu na swój zwierzęcy instynkt. Ludzie nigdy nie są postrzegani jako ofiary. Jednak pytony mogą atakować ludzi w samoobronie lub w celu ochrony swoich gniazd, a ataki te są zawsze uderzeniem lub ciosem, ale nigdy zjedzeniem

- pisze pewien internauta. Potwierdzają to informacje podane na stronie gospodarkamorska.pl. Adam Hryniewicz z herpetarium warszawskiego zoo wypowiadał się wówczas na temat pytona znalezionego w Wiśle. Wyjaśnił, jak atakują węże oraz czy polują na ludzi.

Węże robią się agresywne, gdy się boją, a gdy się boją, to chcą się bronić. 5-metrowy pyton, taki, jak ten uciekinier znad Wisły, podczas obrony może ugryźć dosyć boleśnie, ale nie śmiertelnie, bo nie ma jadu. Może się też owinąć i np. połamać kończyny; ostatecznie w akcie obrony - udusić. Ale pytony nie polują na ludzi

- wytłumaczył ekspert.

Więcej o:
Copyright © Agora SA