Jesienią 2019 roku w kenijskim rezerwacie Masai Mara przyszła na świat zebra, jakiej nikt wcześniej nie widział. Kilka miesięcy później lokalny przewodnik safari Frank Liu, fotografując nosorożce, zauważył młode zwierzę, które kompletnie nie pasowało do reszty stada. Zamiast charakterystycznych pasów miało kropki. Tak zaczęła się historia Tiry - jednego z najbardziej niezwykłych stworzeń ostatnich lat.
Tira jest zebrą stepową, ale jej wygląd łamie wszystkie schematy. Ciemnobrązowe futro pokrywają jasne plamki, a ogon jest krótki i niemal pozbawiony włosia. Naukowcy szybko ustalili, że to efekt rzadkiej mutacji genetycznej zwanej pseudomelanizmem. To zaburzenie sprawia, że melanina - pigment odpowiedzialny za kolor - rozkłada się w nietypowy sposób jeszcze w życiu płodowym.
Zamiast charakterystycznych pasów, które czynią zebry natychmiast rozpoznawalnymi, sierść Tiry pokrywają drobne białe plamki rozsiane na ciemnobrązowym, niemal czekoladowym tle. Ten rzadki wzór jest efektem mutacji genetycznej zwanej pseudomelanizmem - zaburzenia, które zakłóca prawidłowe formowanie się pasów. Zamiast równych linii komórki pigmentowe tworzą plamy lub grube, nieregularne wzory
- czytamy na instagramowym profilu davidattenborough_fans, poświęconemu David'owi Attenborough, brytyjskiemu biologowi i pisarzowi. Choć podobne przypadki odnotowywano już wcześniej w Botswana, w Kenii nikt wcześniej nie widział zebry w kropki. Nic więc dziwnego, że Tira szybko stała się sensacją i trafiła pod lupę biologów z całego świata.
Nietypowe umaszczenie Tiry wzbudziło zachwyt ludzi, ale w świecie dzikiej przyrody może być poważnym problemem. Paski pomagają zebrom w kamuflażu, rozpoznawaniu się w stadzie i odstraszaniu gryzących owadów. Kropki sprawiają, że to niezwykłe zwierzę wyraźnie wyróżnia się na tle grupy i może łatwiej przyciągać uwagę drapieżników. Ostatnie potwierdzone obserwacje pochodzą z 2021 roku. Wiadomo, że Tira wraz z matką przekroczyła granicę i weszła na obszar Serengeti National Park. Od tamtej pory nikt jej już nie widział ani nie sfotografował. Co stało się ze zwierzęciem - nie wiadomo.
Istnieje wiele mutacji, które mogą zaburzać proces syntezy melaniny. Uważa się, że we wszystkich tych zaburzeniach melanocyty mają prawidłowy rozkład, ale wytwarzana przez nie melanina jest nieprawidłowa. Tira i te inne źrebięta cierpią na schorzenie zwane pseudomelanizmem, rzadką mutację genetyczną, w której zwierzęta wykazują pewien rodzaj nieprawidłowości w swoim wzorze pasków. Zebry doświadczają również innych nietypowych odmian kolorystycznych, takich jak częściowy albinizm
- tłumaczy Ren Larison, biolog badający ewolucję pasków zebry z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles.
Dla zebr paski to coś więcej niż ozdoba - pomagają w kamuflażu, rozpoznawaniu się w stadzie, a nawet odstraszają gryzące muchy, które dezorientuje taki wzór. Dla Tiry kropki mogą więc być jednocześnie darem i wyzwaniem w walce o przetrwanie
- informuje instagramowy profil davidattenborough_fans.
Zobacz też: Kiedyś biegały obok niego dinozaury. Teraz zobaczysz go w parkach i ogrodach. Ma 200 mln lat
Naukowcy podkreślają, że Tira przypomina o jednej z najważniejszych prawd natury. Perfekcja tkwi w różnorodności. Losy zebry stały się inspiracją do napisania przez Angel Doyle książki dla dzieci zatytułowanej "Zeke the Polka-Dotted Zebra". Tira mogła zniknąć z sawanny, ale pamięć o niej wciąż żyje. I wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo będzie przypominać, że natura potrafi zaskakiwać nawet tam, gdzie wydaje się najbardziej przewidywalna.
Źródło: Radio Zet, Wprost Podróże, WP Turystyka, Instagram @davidattenborough_fans/dziendobry.tvn.pl/nationalgeographic.com, Smithsonian Magazine
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.