Powstanie profesjonalna szkoła dla syren. Instruktorka chce nauczyć innych, jak zostać Arielką

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu i pójść w zupełnie innym kierunku niż dotychczas, mamy świetny pomysł. Pewna Hiszpanka zakłada profesjonalną szkołę dla syren. Kobieta chce pokazać innym, jak pływać z ogonem, by bez przeszkód poznawać podwodny świat.

Naukowcy od lat próbują znaleźć dowody na istnienie syren. Te mityczne istoty pojawiły się w wielu historiach, filmach czy bajkach, przez co są uwielbiane na całym świecie. Potrafią także inspirować. W internecie bez problemu można zakupić syreni ogon nadający się do pływania. Sztuką jest jednak nauka sprawnego poruszania się w takim kostiumie pod wodą. Jeśli chcesz się tego nauczyć, zapisz się do nowo powstałej szkoły dla syren.

Zobacz wideo Rekiny w popularnych kurortach turystycznych

Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Od zawsze kochała syreny. Z czasem stała się jedną z nich

19-letnia Nikky Wegloop z Mijas Costa w Hiszpanii od dziecka przebywała blisko oceanu. Potrafiła w nim pływać niemal codziennie i zawsze uwielbiała wodę. Była też żywo zainteresowana syrenami od najmłodszych lat.

Opowieści o syrenach, filmy i książki o nich zawsze mnie fascynowały, a kiedy osiągnęłam wiek, w którym mogłam zrozumieć mitologię, to było jedyne, co czytałam

- powiedziała w rozmowie z "Jam Press", którą przytoczył "New York Post".

Możliwość stania się silnym i potężnym stworzeniem jeszcze bardziej zbliżyła mnie do oceanu w zupełnie inny sposób

- dodała. Z czasem dziewczyna wyrobiła licencję dla profesjonalnych płetwonurków, co pozwoliło jej odkrywać podwodny świat. Dodatkową pomocą był syreni ogon.

Jest wykwalifikowaną instruktorką syren. Teraz chce szkolić innych

Nikky wyposażyła się w jasnoniebieski syreni ogon, który wykonano w 70 proc. z poliestru pochodzącego z recyklingu. Na końcu znajdują się turkusowe płetwy, w które wsadza się stopy. Jak podano w "New York Post" całość mierzy 5 stóp długości i waży 11 funtów. Jest to około 1,5 m oraz niecałe 5 kg. Taki ogon nie jest jednak tani. Kosztuje 500 dolarów amerykańskich, czyli ponad 2 tys. zł. Marzeniem Nikky jest zdobyć ogony we wszystkich możliwych kolorach.

Podobnie jak butów, ogonów nigdy dość!

- powiedziała. Dzięki swoim umiejętnościom płetwonurka i poruszania się w ogonie Hiszpanka została wykwalifikowaną instruktorką syren. Umiejętności nabyła podczas samodzielnej nauki w basenie, a teraz chce przekazać swoją wiedzę dalej. Uważa, że każdy powinien spróbować pływania w syrenim ogonie, a ona w tym chętnie każdemu pomoże.

Wielu ludzi myśli, że bycie syreną wiąże się tylko z kupowaniem ogona, ale to o wiele więcej! Każdy może nauczyć się, jak delikatnie pływać w naszym wielkim, pięknym oceanie

- zachęca Nikky.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.