Dwóch naukowców specjalizujących się w badaniach nad długowiecznością poświęciło wiele godzin na rozmowy z osobami, które przeżyły ponad sto lat. Ben Meyers i Fabrizio Villatoro, pracownicy organizacji LongeviQuest zajmującej się weryfikacją wieku superstulatków (osób żyjących 110 lat i więcej), postanowili dowiedzieć się, czego najczęściej żałują najstarsi ludzie na świecie.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Meyers, dyrektor generalny LongeviQuest i Villatoro oraz prezes ds. badań w Ameryce Łacińskiej, poprosili najstarszych ludzi na świecie o wskazówki dotyczące szczęśliwego życia i długowieczności, a także o rzeczy, które chcieliby zrobić inaczej. Jak donosi portal Buissnes Insider, wysłuchali historii stulatków z różnych zakątków globu, starając się pozyskać rady dotyczące szczęśliwego życia i długowieczności. Wielu rozmówców doświadczyło trudnych wydarzeń początku XX wieku (wśród nich można znaleźć wojnę, Wielki Kryzys czy chociażby dekolonizację). Mimo wszystko badacze są zdania, że większość ich rozmówców miała:
Całkiem ludzkie żale, które podziela większość ludzi
Dla przykładu, jak donoszą reporterzy BI, 102-letnia Janet Gibbs jest zdania, że pozytywne nastawienie psychiczne to prawdziwy klucz do długowieczności. Większość stulatków to zwykli ludzie, którzy starają się za bardzo nie stresować i nie pozwalają, by żal niszczył ich dobre samopoczucie. Nie oznacza to jednak, że nie mają żadnych boleści.
Jest kilka "typowych" żalów stulatków. Jednym z najczęściej wymienianych było zbyt mało czasu spędzonego z rodziną. Villatoro dodał, że inni ubolewali nad tym, że trudności życiowe lub wydarzenia na świecie zakłóciły ich stabilność i zdolność do posiadania większej liczby dzieci. Juan Vicente Pérez Mora - aktualnie najstarszy człowiek na świecie, który według potwierdzonych danych dożył 114 lat - żałuje, że za dużo pracował. Jego praca nie należała do łatwych. Od świtu do zmierzchu pomagał na rodzinnej farmie. Zaczął w wieku 13 lat i robił to o całe życie. Jego rodzina opowiadała, że nie był w stanie spróbować innej kariery, która pozwoliłaby mu cieszyć się większą ilością czasu z rodziną. Natomiast działaczka religijna Luisa López dorastała w prowincji Santa Fe w Argentynie, a w wieku 82 lat przeprowadziła się wraz z rodziną do oddalonego o siedem godzin jazdy Mar del Plata. Teraz López żałuje, że nie podróżowała więcej w swoim życiu. Nie jest też jedyna. Podobnie wnioski wynieśli rozmówcy Karla Pillemera, profesora gerontologii w Weill Cornell Medicine, który napisał książkę "30 Lessons for Loving: Advice from the Wisest Americans on Love, Relationships, and Marriage", ("30 lekcji miłości: Porady najmądrzejszych Amerykanów na temat miłości, związków i małżeństwa").