"Dziś Andrzej rozbił bank". Znaleziony w lesie skarb jest wart krocie. Krył się w metalowej puszce

Poszukiwacze skarbów to nie tylko bohaterowie książek i filmów. Tym w prawdziwym życiu też zdarzają się bardzo imponujące odkrycia. Przykładem tego jest Andrzej Lemański, poszukiwacz ze Szczecińskiej Grupy Eksploracyjnej, który miał niesamowite szczęście. Co takiego znalazł w lesie pod Szczecinem?

Stowarzyszenie Szczecińska Grupa Eksploracyjna istnieje zaledwie od września i należy do niej dwudziestu miłośników historii, szczególnie współczesnej. Mimo tak krótkiego stażu mają jednak już na swoim koncie spore sukcesy. Ostatniego odkrycia dokonali w minioną niedzielę, 5 października w lesie pod Szczecinem podczas coweekendowych poszukiwań. Znalezisko jest też cenniejsze, niż się spodziewali.

Zobacz wideo Niecodzienne znalezisko w samym centrum miasta. Ma ponad 500 lat. Zobaczyliśmy je z bliska

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Wartościowe monety kolekcjonerskie znalezione niedaleko Szczecina. Silne emocje odkrywców

W niedzielnych poszukiwaniach brało udział trzech członków Stowarzyszenia.

Dzisiejszego dnia jak co niedzielę, jako prezes stowarzyszenia, zabrałem wykrywacz, znajomych i poszliśmy poszukiwać pozostałości po II wojnie światowej, nastawieni na guziczki i inne drobne przedmioty szukaliśmy w okolicach sowieckich okopów. Po ok. 2 godzinach, po znalezieniu tuzina puszek po konserwach i garści guzików, Andrzej Lemański krzyczy 'Łukasz, czy to jest to, co myślę?'

- relacjonuje cytowany przez portal Zwiadowcahistorii.pl Łukasz Istelski. Wraz z trzecim towarzyszem ruszyli w kierunku Lemańskiego i wkrótce ujrzeli mężczyznę z rozpadającą się zardzewiałą puszką w ręku. Pod jego nogami natomiast rozsypały się złote monety.

Dzisiejszy dzień przejdzie do historii. Kolejny sukces naszego stowarzyszenia. Dziś Andrzej rozbił bank, zawał serca murowany

- czytamy w poście opublikowanym na oficjalnym profilu Stowarzyszenia. Co to były za monety?

Ile są warte monety znalezione w lesie? Dalsze losy znaleziska spod Szczecina

Po dokładniejszych ustaleniach okazało się, że złotych monet było aż 70. Wśród nich znalazły się rosyjskie carskie ruble (o nominałach 5 i 15) oraz amerykańskie dolary (5, 10 i 20). Najstarsza moneta pochodzi z 1880 roku i jest to 5 dolarów amerykańskich. Najstarsza z carskich monet natomiast to 5 rubli z 1897 roku. Jeśli chodzi o monetę najmłodszą, to została ona wybita w 1926 roku. Należy zatem założyć, że skarb został zakopany po tej dacie. Wszystkie monety to złoto o próbie 900, a ważą one w sumie 404 gramy. Zgodnie z przeliczeniami Zwiadowcahistorii.pl są one warte około 120 tysięcy złotych. Lemański postanowił jednak swoim odkryciem się podzielić, ponieważ, jak twierdzi, "chce dać dobry przykład innym poszukiwaczom". Co zatem stanie się teraz ze skarbem?

Jesteśmy już po rozmowach z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Jeszcze dzisiaj prześlemy mu fotorelację. Znalezisko trafi do Starostwa Powiatu. Jego władze zdecydują, co dalej ze skarbem i czy będzie kiedyś pokazany ludziom

- wyjaśniał w poniedziałek podczas rozmowy z "Głosem Szczecińskim" Istelski.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.