Ponad dwa tysiące pasażerów uwięzionych na statku wycieczkowym. Wszystko przez problemy żołądkowe

Ponad dwa tysiące pasażerów utknęło na norweskim wycieczkowcu płynącym do Port Louis na Mauritiusie. Statek nie wpłynął do portu z powodu tajemniczej choroby na pokładzie. Jest podejrzenie wybuchu epidemii cholery. Władze zabroniły ludziom schodzić na ląd.

Podróż statku Norwegian Dawn rozpoczęła się 13 lutego 2024 r. To właśnie wtedy wycieczkowiec wypłynął z portu w Cape Town w RPA, a swój rejs miał zakończyć w niedzielę - 25 lutego - w Port Louis na Mauritiusie. Choć dopłynął w to miejsce przed czasem, to załoga otrzymała zakaz cumowania w porcie. Wszystko przez chorobę, która dopadła 15 pasażerów znajdujących się na pokładzie.

Zobacz wideo Statek wycieczkowy z Rosjanami przywitany protestem w gruzińskim porcie

Epidemia cholery na pokładzie wycieczkowca? Kilka tysięcy osób nie mogło opuścić pokładu statku 

15 osób została odizolowanych od reszty pasażerów, a wszystko za sprawą tajemniczej choroby, która swoimi objawami przypominała zatrucie pokarmowe. Wystąpiły u nich wymioty oraz biegunka i właśnie dlatego zdecydowano się na pobranie próbek do badań. Na pokładzie znajdowało się ponad dwa tysiące pasażerów oraz tysiąc członków załogi, co sprawiało, że po zejściu na ląd, choroba mogłaby się rozprzestrzenić w zatrważającym tempie. W taki oto sposób wszyscy utknęli na wodzie w pobliżu wyspy

Decyzja o zakazie dostępu statku wycieczkowego do nabrzeża została podjęta, aby uniknąć ryzyka dla zdrowia. Zdrowie i bezpieczeństwo pasażerów, a także całego kraju są dla nas najważniejsze

- przekazały w specjalnym oświadczeniu władze Mauritiusa, cytowanym przez serwis The Sun. Wyniki badań chorych pasażerów miały przyjść następnego dnia i obawiano się, że mogą potwierdzić jej epidemię

Utknęli na statku wycieczkowym z powodu problemów z układem pokarmowym. Jedni nie mogli zejść z pokładu, a teraz inni nie mogą na niego wejść

Cholera jest bardzo groźną chorobą zakaźną przewodu pokarmowego, która nieleczona może dość szybko doprowadzić do śmierci. Jak donosi BBC, od stycznia 2023 r. w krajach południowej Afryki zdiagnozowano 188 tysięcy przypadków, z czego trzy tysiące osób zarażonych zmarło. Na szczęście Ministerstwo Zdrowia Mauritiusa poinformowało, że objawy u chorych wynikają z wirusowego zapalenia żołądka oraz jelit, a nie niebezpiecznej cholery. Optymistyczne wieści pozwoliły na to, aby statek w końcu przypłynął do portu, a jego pasażerowi mogli zejść na ląd. Niestety, o nieco mniejszym szczęściu mogą mówić osoby, które w niedziele miały rozpocząć kolejny rejs statkiem Norwegian Dawn. Nie dość, że wycieczkowiec dotarł do Port Louis dopiero w poniedziałek, to wciąż nie można wejść na jego pokład. Według norweskiej firmy, która odpowiada za statek, ich klienci otrzymali bezpłatne zakwaterowanie w hotelu do czasu rozpoczęcia podróży. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA