Coraz więcej osób odwołuje wakacje w tym regionie Polski. "Wyjazd stałby się niepewny lub bezcelowy"

Podlasie to kierunek chętnie wybierany przez turystów. Niestety przedsiębiorcy związani z branżą turystyczną nie zapatrują się optymistycznie na nadchodzący sezon. Co więcej, pojawiły się już doniesienia o odwoływanych rezerwacjach. Wszystko przez plany rządu związane z tym regionem.
Podlasie: atrakcje nie przyciągną turystów, jeśli będą niedostępne. Branża turystyczna nie kryje obaw (zdj. ilustracyjne)
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Branża turystyczna jest narażona na różne ryzyka i nie zawsze można przewidzieć, czy nadchodzący sezon będzie udany. Sytuacja na Podlasiu jest jednak wyjątkowa ze względu na wydarzenia na granicy polsko-białoruskiej. Teraz do tego doszły plany wprowadzenia strefy buforowej. Okazuje się, że taka decyzja wpłynęłaby nie tylko na bezpieczeństwo, lecz także finanse niektórych osób.

Zobacz wideo "Kruk. Czorny woron nie śpi" - zwiastun dokumentu "Szepty Podlasia"

Co to jest strefa buforowa? Decyzja o działaniach na granicy będzie miała ogromne znaczenie 

Strefa buforowa to obszar separujący dwa terytoria, często państwa. W odniesieniu do działań wojskowych oznacza czasowy zakaz przebywania na określonym obszarze w strefie nadgranicznej. Jak donosi RMF24, powołując się na Polską Agencję Prasową, utworzenie strefy buforowej o szerokości około 200 metrów zapowiedział premier Tusk w środę 29 maja 2024 roku. Decyzję tę uzasadniał coraz większą presją migracyjną i atakami na polskie służby graniczne. Początkowo strefa miała być utworzona na początku tego tygodnia, ale ostatecznie się to opóźniło.

Spodziewam się, że do końca tygodnia będzie gotowe rozporządzenie w sprawie strefy buforowej na granicy z Białorusią

- poinformował w poniedziałek szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasz Siemoniak, cytowany przez Wirtualną Polskę. Choć omawiane działania mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa, to okazuje się, że w wielu osobach budzą niepokój. Chodzi tu o pracowników branży turystycznej, którzy przez zakaz wstępu na określone tereny mogą sporo stracić. Wynika to z faktu, że staną się one po prostu mniej atrakcyjne dla turystów.

Podlasie: atrakcje nie przyciągną turystów, jeśli będą niedostępne. Branża turystyczna nie kryje obaw

Według ustaleń Wirtualnej Polski, obawy przedsiębiorców przekładają się już na rzeczywistość.

Są pierwsze przypadki odwoływania pobytów. To zrozumiałe, jeśli część osób planowała odwiedzić np. rezerwaty w Puszczy Białowieskiej, a te miejsca mogą stać się strefą z zakazem przebywania, wyjazd stałby się niepewny lub bezcelowy

- stwierdziła w rozmowie z portalem Katarzyna Turosieńska, prezes organizacji Polska Izba Turystyki Oddział Podlaski. Co ważne, wprowadzenie strefy buforowej wiązałoby się ze wstrzymaniem ruchu na tym terenie przez trzy miesiące. Zdaniem Turosieńskiej lokalne biznesy nie przetrwają tak długiej przerwy. Jednocześnie warto przypomnieć, że podczas stanu wyjątkowego i zamknięcia strefy przygranicznej w 2021 roku, przedsiębiorcy mogli liczyć na rekompensaty za utracone dochody. WP podaje, że od października 2021 roku do początku 2023 roku Podlaski Urząd Wojewódzki wypłacił z tego tytułu 23 miliony złotych. Nie wiadomo jednak, czy podobne rozwiązanie zastosowano by też tym razem.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: