Ponad 100 turystów utknęło na statku wycieczkowym. Zignorowali ostrzeżenia meteorologiczne

Silne opady deszczu i spowodowane przez nie podtopienia oraz powodzie nie chcą odpuścić sporej części Europy. Władze co rusz wydają ważne komunikaty i ostrzegają przed niebezpieczeństwem. Niestety nie każdy bierze zagrożenie żywiołem na poważnie. Teraz ponad sto turystów nie może zejść na ląd.
Ponad sto turystów utknęło na statku wycieczkowym. Zignorowali ostrzeżenia meteorologiczne
fot. srf.ch ; Nysa. Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Od kilku dni mówi się o powodziach nawiedzających niektóre kraje Europy. Niestety wciąż wiele ludzi nie zważa na ostrzeżenia meteorologiczne. Pewien statek wycieczkowy, jak gdyby nigdy nic, wypłynął z ponad setką pasażerów w rejs. Teraz od kilku dni nie mogą zejść na ląd i póki co nie wiadomo, kiedy będą mieli możliwość opuszczenia promu.

Zobacz wideo Statek wycieczkowy z Rosjanami przywitany protestem w gruzińskim porcie

Austria: Powodzie nie oszczędzają Europy. Niebezpieczne warunki w Wiedniu doprowadziły do blokady statku

Nie tylko Polska i Czechy mierzą się z powodziami i skutkami intensywnych opadów deszczu. Od kilku dni media relacjonują krytyczną sytuację także w części Austrii. Choć warunki nie są tak opłakane, jak w innych miejscach, to ekstremalnie wysoki poziom Dunaju raczej nie napawa optymizmem. Wręcz przeciwnie, władze co rusz ostrzegają przed wypływaniem na rzekę i zbliżaniem się do niej. Nie każdy jednak przestrzega zasad bezpieczeństwa. Od kilku dni w Wiedniu cumuje statek MS Thurgau Prestige z setką pasażerów na pokładzie. Po tym jak kapitan zignorował wysoki poziom wody i oczywiste zagrożenie, turyści utknęli na promie i nie mogą zejść na ląd. Co więcej, w podobnej sytuacji znalazło się kilkanaście innych statków.

MS Thurgau Prestige
MS Thurgau Prestigewww.srf.ch/play/tv

Powódź w Europie to ogromny problem. Kapitan zignorował ostrzeżenia pogodowe i wypłynął w rejs

Wiedząc o niekorzystnych prognozach pogodowych, kapitan statku MS Thurgau Prestige, tak czy inaczej, postanowił wypłynąć w rejs. W efekcie 14 września 2024 roku utknął na Dunaju wraz ze 102 pasażerami. Wśród nich jest 99 Szwajcarów oraz 40 członków załogi. Teraz w wyniku podniesionego poziomu wody i zalania wybrzeża nie mogą wyjść na ląd od czterech dni. Prom zacumowano w porcie Wiedeń-Nussdorf, gdzie czeka na lepsze warunki pogodowe. Do tego czasu wszyscy muszą pozostać na pokładzie. Sam organizator rejsu zapewnia, że turyści czują się dobrze, są bezpieczni i mają zapewnione zapasy jedzenia. Pechowy statek nie jest jednak jedyną jednostką, która utknęła w wiedeńskim porcie. W stolicy Austrii zatrzymano również parę innych rejsów z tych samych powodów. To, czy będą mogły odpłynąć dalej, zależy tylko i wyłącznie od tego, czy zmienią się ekstremalne warunki pogodowe, a rzeka stanie się bardziej bezpieczna. Niestety na chwilę obecną trudno jest to ocenić. Pasażerowie muszą uzbroić się w cierpliwość i poczekać na decyzję austriackich władz, które obecnie analizują warunki atmosferyczne. Dopiero oni ocenią, czy żegluga na Dunaju może zostać wznowiona. Ta sytuacja zdecydowanie pokazuje, że nigdy nie powinniśmy ignorować podobnych ostrzeżeń. Zwłaszcza podczas takich kataklizmów jak powodzie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: