Nie lubią ciemnych aut lub nie pozwalają spuszczać wody. Najbardziej absurdalne zakazy świata

Najbardziej absurdalne zakazy na świecie potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych podróżników. W wielu krajach za pozornie niewinne zachowania grozi mandat, a czasem nawet poważniejsze konsekwencje. Na to trzeba uważać, by nie narazić się na kłopoty podczas zagranicznych wyjazdów.
W Singapurze zakazana jest guma do żucia - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Timo Volz / pexels.com

Podróżowanie to nie tylko odkrywanie nowych miejsc i kultur, ale także konieczność dostosowania się do lokalnych przepisów. Część z nich może wydawać się zupełnie niezrozumiała z naszej - europejskiej i polskiej - perspektywy. W różnych zakątkach świata obowiązują prawa, które dla turystów bywają źródłem zdziwienia, a nawet problemów finansowych.

Zobacz wideo Czy fajerwerki powinny być zakazane? "To nie jest zero-jedynkowe"

Na co uważać na wakacjach? Absurdalne zakazy w Azji zaskakują turystów

Turystom z naszego kręgu kulturowego najdziwniejsze mogą wydawać się przepisy obowiązujące w krajach azjatyckich. Wiele zakazów wynika z obowiązującej religii, ściśle związanej z ogólnymi przepisami prawa. Przykładowo w Dubaju oraz innych państwach muzułmańskich w czasie ramadanu nie wolno jeść ani pić w miejscach publicznych od świtu do zmierzchu. Zakaz dotyczy również turystów, choć ich obowiązuje jedynie w przestrzeni publicznej.

W Tajlandii surowo karane jest deptanie banknotów, ponieważ widnieje na nich wizerunek monarchy. Z kolei w Turkmenistanie zakazane są samochody w ciemnych kolorach, którymi mogą poruszać się jedynie przedstawiciele władz. Singapur zakazał natomiast sprzedaży i korzystania z gumy do żucia. Prawo to wprowadzono po latach problemów z zanieczyszczaniem przestrzeni publicznej. W Korei Północnej władze ingerują nawet w wygląd obywateli, zakazując "zachodnich" fryzur.

Zobacz także: Jeśli wybierasz się do tego kraju, koniecznie poznaj prawo. Jeden zły ruch i 5 tys. kary w kieszeni

Czego nie wolno robić w wakacje? Europejskie przepisy bywają równie dziwne

Jednak także Europa nie jest wolna od zaskakujących przepisów. Na przykład w Szwajcarii, zakaz ten obowiązuje w niektórych miastach, nie wolno spuszczać wody w toalecie po godzinie dziesiątej wieczorem i jest związany z ciszą nocną. Każdy, kto w swoim mieszkaniu za ścianą sypialni ma łazienkę sąsiadów, z pewnością to zrozumie. Sens niektórych zasad pozostaje jednak całkowicie niezrozumiały, jak obowiązujący w Holandii zapis zabraniający udawania osoby niewidomej nocą.

Turyści odwiedzający Mediolan powinni pamiętać o dawnym nakazie uśmiechania się w miejscach publicznych. Zwolnione są z niego jedynie osoby w żałobie oraz pracujące w ochronie zdrowia. W norweskim Longyearbyen obowiązuje natomiast zakaz umierania.

Prawnych absurdów nie brakuje też w Wielkiej Brytanii. Formalnie wciąż obowiązuje tam zakaz noszenia zbroi w parlamencie. Uważać muszą też osoby wysyłające list. Omyłkowe przyklejenie znaczka z wizerunkiem monarchy do góry nogami może zostać uznane za zdradę stanu. Dopuszczającego się takiej zbrodni łatwo namierzyć - sam zostawił obok niej swoje nazwisko i adres, pod którym przebywa.

Dziwne zasady w USA. Niektóre przepisy trudno wytłumaczyć logiką

Również Stany Zjednoczone słyną z lokalnych przepisów, które budzą uśmiech. W Minnesocie nie wolno spać nago we własnym łóżku, a w niektórych miastach Kalifornii nie można mieć więcej niż trzech zwierząt domowych. Z kolei w Alabamie zabronione jest prowadzenie samochodu z zamkniętymi oczami. Ten akurat zakaz jest w pełni zrozumiały. Dziwi jedynie konieczność uwzględniania takich oczywistości w prawie.

Źródła: kobieta.interia.pl, gazetaprawna.pl, podroze.onet.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: