Był zamkiem, kościołem i świadkiem wojny. Ciekawy zabytek bez biletów i bez tłumów

Na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej znajduje się miejsce, które wciąż pozostaje w cieniu najbardziej znanych atrakcji regionu. Ruiny kryją ślady kilku różnych epok i przypominają o wydarzeniach, które przez stulecia kształtowały losy okolicy. To propozycja dla osób, które lubią odkrywać mniej oczywiste zabytki i spokojne zakątki pełne historii.
Bydlin
Ewelina Zaranek

Większość turystów przemierzających Szlak Orlich Gniazd kieruje się do najbardziej rozpoznawalnych warowni. Tymczasem niektóre z najciekawszych miejsc znajdują się nieco na uboczu. Bydlin jest jednym z nich. Niewielkie wzgórze skrywa pozostałości dawnej budowli, która przez wieki pełniła różne funkcje i była świadkiem ważnych wydarzeń.

Zobacz wideo Majorka poza sezonem? Ależ oczywiście! [VLOG]

Dawna warownia powstała na jurajskim wzgórzu. Jej historia sięga końca XIV wieku

Zamek w Bydlinie powstał pod koniec XIV wieku jako element systemu obronnego Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W kolejnych stuleciach przechodził w ręce różnych właścicieli, a jego znaczenie stopniowo się zmieniało. Z dawnych zabudowań do naszych czasów przetrwały jedynie fragmenty murów, które przypominają o historii tego miejsca. Zobacz wideo przedstawiające ten zamek:

 

Warto też wiedzieć, że badania archeologiczne potwierdziły, że na wzgórzu znajdował się średniowieczny zamek, którego początki sięgają końca XIV wieku. Dzięki odkryciom udało się rozwiać wcześniejsze wątpliwości dotyczące charakteru obiektu.

Budowla wielokrotnie zmieniała swoje przeznaczenie. Jej dzieje wyróżniają się na tle wielu zamków

Losy bydlińskiej warowni były wyjątkowo nietypowe. W XVI wieku dawny zamek został przekształcony w kościół katolicki. W czasie reformacji służył jako zbór ariański, a następnie ponownie stał się świątynią katolicką pod wezwaniem Świętego Krzyża. Największe zniszczenia przyniósł potop szwedzki. Po spaleniu w 1655 roku budowla stopniowo podupadała, aż pod koniec XVIII wieku została opuszczona i zaczęła popadać w ruinę. W XIX wieku część kamienia wykorzystano przy budowie kaplicy znajdującej się u podnóża wzgórza.

Bydlin
BydlinEwelina Zaranek

Wzgórze stało się świadkiem wydarzeń z I wojny światowej. Do dziś można zobaczyć ślady dawnych walk

Historia tego miejsca nie zakończyła się wraz z upadkiem zamku. W listopadzie 1914 roku okolice Bydlina znalazły się na linii frontu pomiędzy wojskami rosyjskimi i austro-węgierskimi. Na wzgórzu okopali się legioniści dowodzeni przez Mieczysława Rysia-Trojanowskiego. Do dziś zachowały się fragmenty okopów oraz elementy dawnych umocnień związanych z walkami w rejonie bitwy pod Krzywopłotami. Przygotowano również rekonstrukcję stanowiska dowodzenia i tablice informacyjne, które przybliżają wydarzenia sprzed ponad stu lat.

Zwiedzanie jest bezpłatne przez cały rok. To ciekawy przystanek podczas odkrywania Jury

Do ruin prowadzi krótka i nieskomplikowana trasa, która rozpoczyna się przy parkingu znajdującym się obok miejscowego cmentarza. Spacer na wzgórze zajmuje zaledwie kilka minut i nie wymaga specjalnego przygotowania ani zaawansowanej kondycji. Teren jest dostępny przez cały rok, a zwiedzanie pozostaje całkowicie bezpłatne. To sprawia, że Bydlin może być zarówno celem krótkiej wycieczki, jak i jednym z przystanków podczas odkrywania atrakcji Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Odwiedzający mogą nie tylko obejrzeć pozostałości dawnej warowni, lecz także podziwiać okoliczny krajobraz oraz zapoznać się z historią miejsca dzięki ustawionym na wzgórzu tablicom informacyjnym. Dzięki spokojnej atmosferze i niewielkiej liczbie turystów łatwo poczuć tutaj wyjątkowy klimat minionych epok.

Więcej o: