Aktor z serialu "Drake&Josh" na cenzurowanym. Najpierw zaginął, potem wykpił fanów: jesteś żałosny

Drake Bell znany z tytułowej roli w produkcji "Drake&Josh" ostatni raz był widziany w środę 12 kwietnia 2023. Od tamtej pory nie dawał znaków życia. Policja nie ma wątpliwości, że aktor może być w niebezpieczeństwie. Prawda okazała się zgoła inna.

36-letni Drake Bell został oficjalnie uznany za zaginionego. Z aktorem urwał się kontakt zaraz po tym, jak w środę 12 kwietnia 2023 był widziany na Florydzie. W życiu mężczyzny nie brakowało skandali i problemów, a amerykańska policja obawiała się o stan jego zdrowia już dawno temu. 

Zobacz wideo Gwiazdy Disneya sprzed lat. Co u nich słychać? [Popkultura Extra]

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Drake Bell uznany za zaginionego. Gwiazda seriali dla dzieci w ogromnym niebezpieczeństwie

Drake Bell to popularny niegdyś aktor i wokalista, który największą sławę zdobył dzięki głównej roli w kultowym serialu młodzieżowym "Drake&Josh" emitowanym w latach 2004-2007 na kanale Nickelodeon. Mężczyzna zaginął w mieście Daytona Beach na Florydzie. Po raz ostatni miał być widziany w środę 12 kwietnia około godziny 21:00 wieczorem. Policja zaniepokojona stanem zdrowia aktora, opublikowała na swoich profilach w mediach społecznościowych niepokojący komunikat:

Drake Bell został uznany za zaginionego i najprawdopodobniej jest w niebezpieczeństwie.

Aktor w chwili zaginięcia prowadził szare BMW w pobliżu szkoły Mainland High School. Władze obawiały się o stan zdrowia mężczyzny, gdyż ten nie po raz pierwszy mierzy się z życiowymi potyczkami. Kilka lat wcześniej zbankrutował oraz miał problemy z prawem. Był oskarżany  o przemoc psychiczną i fizyczną nad byłą partnerką, a później o podejrzane kontakty z nastolatkami. Miał wysyłać nieletnim niewłaściwe fotografie ze swoim udziałem i napastować je seksualnie. Aresztowano go również za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Obawiano się zatem, że obecne zaginięcie mogło skończyć się tragedią.

 

Drake Bell wykpił fanów. Nie mają dla niego litości

Zaledwie kilka godzin po nagłośnieniu sprawy przez media, policja zaktualizowała swój post, pisząc, że Drake Bell został odnaleziony. Na potwierdzenie tych słów, rzecznik prasowy Daytona Beach Police w rozmowie z portalem pagesix.com zapewnił zaniepokojonych fanów o sukcesie:

Możemy potwierdzić, że funkcjonariusze organów ścigania są w kontakcie z panem Bellem, który jest bezpieczny.

Do całego zdarzenia odwołał się również sam aktor, który niewzruszony zaniepokojeniem ze strony fanów zażartował na swoim koncie na Twitterze.

Zostawiasz telefon w aucie i nie odbierasz przez noc, a tu coś takiego?

- napisał w krótkim poście Drake Bell .

Jego obserwatorzy poczuli się jednak nieco urażeni takim zbagatelizowaniem sprawy.

W Meksyku bardzo się zmartwiliśmy. Ogłosiliśmy nawet zespół ratunkowy!
Myśleliśmy, że coś złego ci się stało.
Byliśmy bardzo przestraszeni! Ale to oznacza, że bardzo nam na Tobie zależy!
Jesteś żałosny

- takich komentarzy pod postem było wiele, ale fani Drake'a mogą być pewni, że to nie pierwszy i nie ostatni raz kiedy aktor wpada w kłopoty.

Więcej o:
Copyright © Agora SA