Przez operacje plastyczne miał problem na lotnisku. Pracownicy nie wierzyli, że jest osobą ze zdjęcia

Czasem na zdjęciu w paszporcie wyglądamy nieco inaczej niż w rzeczywistości, mimo to bez problemu zostajemy rozpoznani na lotnisku, jako właściciele dokumentu. Jednak Tomi Grainger, który przeszedł operacje plastyczne, tak bardzo różnił się od swojego zdjęcia w paszporcie, że napotkał na niemałe problemy.

Pewien Australijczyk został zatrzymany przez funkcjonariuszy straży granicznej na lotnisku w Sydney. Z jakiego powodu? W jego paszporcie widniało zdjęcie z jego twarzą przed operacjami plastycznymi.

Zobacz wideo O co chodzi w sporze kontrolerów ruchu lotniczego z PAŻP? Garwolińska: Nie chodzi o pieniądze

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Nieaktualne zdjęcie paszportowe. Mężczyzna nie przypominał osoby ze zdjęcia

Tomi Grainger w zeszłym tygodniu pojawił się na międzynarodowym lotnisku w Sydney, z którego miał wyruszyć do Tokio w Japonii. Jednak przez pewną sytuację niemal spóźnił się na samolot. Mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany przez funkcjonariuszy ochrony lotniska po tym jak elektroniczna maszyna nie rozpoznała jego twarzy ze zdjęcia paszportowego. Obecnie 29-letni Tomi wygląda zupełnie inaczej niż 22-latek, który widnieje na zdjęciu w paszporcie, a wszystko za sprawą operacji plastycznej. Jak donosi "Daily Mail", był to pierwszy tak poważny problem, którego doświadczył Tomi w związku ze swoim paszportem. Mężczyzna postanowił później szczegółowo opisać tę sytuację, w filmie, który szybko stał się popularny i wywołał ogromną debatę w internecie. W swoim nagrani mówi:

Nie uwierzyłbyś, co mi się właśnie przydarzyło na lotnisku w Sydney [...]. Moje serce wciąż szybko bije

Operacje plastyczne a kontrola bezpieczeństwa na lotnisku. W komentarzach rozpętała się debata

Następnie opowiadał, że podczas przechodzenia przez kontrolę bezpieczeństwa na lotnisku, po okazaniu swojego paszportu, maszyna stwierdziła, że osoba na zdjęciu nie jest nim. Tomi był przekonany, że spóźni się na samolot, kiedy jeden z pracowników cały czas patrzył to na paszport to na niego, a następnie wychodzi z dokumentem, aby porozmawiać ze swoim przełożonym. Tomi opowiadał, że:

Oboje stoją tam i rozmawiają o mnie, patrzą na to zdjęcie, kręcą głowami ze zmarszczonymi brwiami, a ja myślę: Cholera, nie przepuszczą mnie

Według niego właśnie w tym momencie zrozumiał, że nie poznają go, ponieważ przez operacje plastycznie nie wygląda już jak osoba na zdjęciu. Postanowił wtedy do nich podejść, aby wyjaśnić tę sprawę. Po tym w końcu został wpuszczony do samolotu. W komentarzach wiele osób pisało, że wygląda kompletnie inaczej niż na zdjęciu i nie powinien się dziwić, że został zatrzymany. Niektórzy nawet twierdzili, że powinien się cieszyć, że nie wydarzyło się to w innym kraju. Część osób natomiast oceniła, że wygląda podobnie, o ile przyjrzy się dokładnie jego cechom.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.