Obecność tego chrząszcza w naszych lasach nie jest żadną nowością, ponieważ informacje o jego powrocie pojawiają się niemalże co roku. Niestety, wciąż wielu ludzi może być nieświadomych, że ten stosunkowo niewielki owad może być winien wizyty w szpitalu. Na co należy zwrócić uwagę? Jest dość charakterystyczny.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Chrząszcz, o którym mowa, to oleica krówka. Owad zamieszkuje tereny Europy, Azji oraz Afryki, a w Polsce przedstawicieli tego gatunku można spotkać m.in. w lasach i łąkach. Jego obecność uzależniona jest od temperatury, ponieważ pojawia się wyłącznie podczas najcieplejszych miesięcy w roku. Choć przyjęło się, że nasz kraj jest wyjątkowo bezpieczny pod względem jadowitych zwierząt różnej maści, to okazuje się, że ten z pozoru niewinnie wyglądający owad ma w sobie jedną z najsilniejszych toksyn występujących w przyrodzie.
Podczas sytuacji stresowych owad wydziela oleistą żółtą ciecz, zawierającą silnie trującą związek chemiczny - kantarydynę (zaliczaną do grupy terpenów), jedną z najsilniejszych toksyn występujących w przyrodzie. Dawniej kantarydynę wykorzystywano w medycynie (pobudza zakończenia nerwowe i błony śluzowe układu moczowo-płciowego), jako afrodyzjak i do produkcji trucizny
- ostrzegają Lasy Państwowe na profilu facebookowym. Wygląda na to, że nie warto z nim zadzierać, ponieważ pomimo dużej przewagi gabarytowej, łatwo przegrać z nim walkę.
Oleica krówka to chrząszcz, od którego lepiej trzymać się z daleka. Jak tłumaczą eksperci, nazwa oleicy pochodzi od jej mechanizmu obronnego, ponieważ to właśnie w sytuacjach stresowych owad wydziela toksynę. Dawka śmiertelna dla człowieka wynosi około 0,03 grama tej substancji. Jest też dobra wiadomość. Napotkany przez nas chrząszcz nie jest w stanie wyprodukować aż takiej ilości trucizny. Nie zmienia to faktu, że kontakt z jego jadem może skutkować problemami zdrowotnymi, szczególnie jeżeli dojdzie do kontaktu z oczami bądź nosem. Wtedy istnieje ryzyko wycieczki do szpitala.
Chociaż pojedynczy owad nie potrafi wyprodukować aż takiej ilości kantarydyny, to jego 'porcja' może silnie podrażnić ludzką skórę, szczególnie gdy substancja dostanie się do nosa i oczu
- tłumaczą eksperci. Rozpoznanie tego owada nie jest trudne, ponieważ długość jego ciała może wynosić nawet 35 milimetrów. Cechą charakterystyczną oleicy jest duży i pękaty odwłok.