W ostatnim czasie wrocławskie zoo przeżywa prawdziwy "baby boom". Niedawno przyszło na świat kolejne maleństwo, a jego rozmiary są wyjątkowo niewielkie. Jest mniejszy niż połowa dłoni, ale bardzo możliwe, że przeżyje nas wszystkich. To terapena karolińska trójpazaurowa. Mimo tej groźnej nazwy nie trzeba się jej bać. Zoo Wrocław podzieliło się radosną nowiną w mediach społecznościowych. Zwierzę urodziło się 27 sierpnia 2023 roku.
Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Na facebookowym profilu ZOO Wrocław opublikowano ważną informację. W terrarium pojawił się kolejny młody osobnik. Przedstawiła go Karolina Mól-Woźniak, która zajmuje się zwierzętami tego gatunku. Najnowszy "dzidziuś" to terapena karolińska trójpazurowa (Terrapene carolina triunguis). Nazwę zawdzięcza trzem pazurom, które ma u każdej tylnej kończyny, choć jak przyznaje pracownica zoo, może mieć też po cztery pazury. Gatunek ten pochodzi z południowo-środkowej części Stanów Zjednoczonych i jest oficjalnym gadem Missouri. Jak można przeczytać na stronie sos.mo.gov, żółw trójpalczasty został symbolem tego stanu w 2007 roku, ponieważ większość mieszkańców jest przyzwyczajona do obecności tego zwierzęcia na okolicznych terenach lądowych.
Terapena karolińska trójpazurowa to gad z podrzędu żółwi skrytoszyjnych z rodziny żółwi błotnych. To niewielkie zwierzę, które dorasta do około 13-18 cm długości. Co ciekawe, jest wszystkożerne, oznacza to, że może jeść zarówno rośliny, jak i białko zwierzęce. Żywi się głównie stawonogami, ślimakami, owocami i grzybami. Górna część skorupy tego żółwia zwykle ma kolor brązowo-oliwkowy, a dolna jest zdecydowanie jaśniejsza i przybiera kolor żółty z czarnymi plamami. Na ten moment nie wiadomo, jakiej płci jest nowo narodzony maluch z wrocławskiego zoo, ponieważ jeszcze jest zbyt młody, by to określić. W późniejszym czasie zdecydują o tym plamy, które mogą się pojawić w okolicach głowy. Żółw ten należy do gatunków długowiecznych i może żyć nawet 150 lat. Oznacza to, że prawdopodobnie nie doczekamy do późnej starości tego osobnika. Karoliną Mól-Woźniak wspomniała na koniec nagrania, że jest to gatunek zagrożony wyginięciem, dlatego wiadomość o narodzinach młodego gada wprawia w jeszcze większą radość.