Nie chcą być bierzmowani, więc kupują fałszywe zaświadczenia. Ksiądz nie wytrzymał

Bierzmowanie jest jednym z najważniejszych sakramentów w Kościele Katolickim. By do niego przystąpić, trzeba jednak spełnić pewne wymogi. Dla wielu nastolatków jest to za dużo roboty. Wybierają więc kupowanie zaświadczeń w internecie. Teraz o sprawie wypowiedział się ksiądz.

Jakiś czas temu w internecie pojawiła się informacja, że prowadzony jest nielegalny handel zaświadczeniami o bierzmowaniu. Wszystko przez to, że nastolatkowie nie mają ochoty przystępować do sakramentu. Teraz o całej sprawie wypowiedział się ksiądz Daniel Wachowiak. Miał do powiedzenia kilka ostrych słów.

Zobacz wideo "Ludzie nie przyjmują księdza". Rozmówczyni mówi, jak wygląda to u niej w bloku

Bierzmowanie do kupienia. Nielegalny handel wciąż kwitnie

Jakiś czas temu Radio Eska donosiło, że w internecie można znaleźć dostępne do kupna fałszywe zaświadczenia o przyjęciu sakramentu bierzmowania. Co więcej, taka "przyjemność" wcale nie jest niezwykle droga. Na różnych portalach ich cena mieści się w przedziale 200-300 złotych. Więcej o całej sprawie pisaliśmy w jednym z naszych artykułów. Warto jednak zaznaczyć, że wiele osób czuje się zniechęconych, by podjąć się tego sakramentu przez wymagane procedury. Jak donosi diecezja kaliska, kandydat musi:

  • aktywnie uczestniczyć na lekcjach religii,
  • chodzić na spotkania kandydatów, które odbywają się w mniejszych grupach,
  • uczestniczyć w indywidualnych rozmowach,
  • aktywnie uczestniczyć w spotkaniach formacyjnych i dziełach apostolskich,
  • aktywnie udzielać się w życiu religijnym parafii.

Co prawda każda parafia ma własne wymagania, jednak większość powyższych odnosi się do niemal każdej z nich i jest absolutnym minimum. Nie każdy ma ochotę przechodzić przez wszystkie te procedury. Na to zwrócił uwagę ksiądz Daniel Wachowiak. 

Ksiądz o kupowaniu zaświadczeń o bierzmowaniu. Internauci mają różne zdanie na temat wypowiedzi duchownego

Duchowny na swoim profilu na portalu X postanowił odnieść się do całej sprawy. Jak możemy przeczytać:

Bierzmowanie to jeden z trzech sakramentów tworzących chrześcijanina. Nie rozumiem wprowadzanych utrudnień w związku z jego przyjęciem. Benedykt XVI wspomniał, że powinien on być przed pierwszym przyjęciem Eucharystii. Należy się on wierzącym i już. Inna sprawa, kto dziś jest wierzącym?

Część internautów zgodziła się z kapłanem, pisząc, że przygotowanie do sakramentu to sporo roboty:

Może gdyby Kościół proponował sakrament bierzmowania, sakrament 'mocy', zaraz po sakramencie Eucharystii, młodzi ludzie potrafiliby wybierać między Złem a Dobrem znacznie skuteczniej i z odwagą

Inni natomiast postanowili uzasadnić wymogi Kościoła wobec kandydatów do bierzmowania. pisząc, że to wszystko zależy od tego, co kto uważa za utrudnienie. Jedna z osób komentujących zauważyła, że w jej szkole rodzice byli oburzeni, ponieważ po 3 latach bez religii, siostra uznała, że konieczne będzie przynajmniej zdanie modlitw przed podpisaniem przez nią zaświadczenia. Inny internauta napisał: 

Tradycyjnie do ukończenia 12 roku życia po I Komunii Świętej. Należy być w stanie łaski uświęcającej i znać podstawowe prawdy chrześcijańskie. Nie wiem co to są według Wielebnego księdza utrudnienia?

Część osób zwróciło jednak uwagę księdzu, że o sakramentach nie ma ani słowa w Piśmie Świętym. Zaznaczyli, że chrzest, komunia oraz bierzmowanie należą wyłącznie do odłamu katolickiego wiary chrześcijańskiej. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.