Pomogła zagubionej dziewczynce na lotnisku. Jest wściekła. "Rozpaczliwe krzyki dziewczynki"

Honorata Skarbek doświadczyła nieprzyjemnej sytuacji na lotnisku, o której postanowiła opowiedzieć internautom. Popularna wokalistka nie mogła uwierzyć w ludzką znieczulicę i to, że jedynie ona pomogła zagubionej dziewczynce. Fani komentują.

Piosenkarka Honorata Skarbek kilka dni temu bezpośrednio uczestniczyła w niezwykle niepokojącej sytuacji, mającej miejsce na lotnisku Chopina w Warszawie. Gdyby nie ona, kilkuletnia Rosjanka mogłaby już nigdy nie spotkać swoich rodziców. Teraz gwiazda apeluje o to, by nigdy nie być obojętnym na ludzką krzywdę.

Zobacz wideo "Rolnik szuka żony". Marta Paszkin o przerażającej sytuacji, jaka przydarzyła się jej na lotnisku

Odloty Warszawa Chopin: Zanim weszła na pokład samolotu, spotkała przerażone dziecko

Na warszawskim Lotnisku Chopina doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem kilkuletniej dziewczynki. Zagubienie małej Rosjanki mogłoby skończyć się tragicznie, gdyby nie znana piosenkarka Honorata Skarbek, która akurat była tego dnia w porcie. O smutnym zdarzeniu poinformowała fanów na TikToku. Jak wspominała, na lotnisku były ogromne tłumy, a pośród nich przerażone, płaczące dziecko. Okazało się jednak, że poza gwiazdą nikt nie reagował na krzyk malucha, który nie mógł znaleźć swoich rodziców.

Jestem w szoku, jaka znieczulica jest w ludziach! Zawsze reagujcie!

– zatytułowała swój materiał wideo, co wystarczająco podsumowuje nastawienie wokalistki do podobnych sytuacji. Z relacji Honoraty Skarbek wynikało, że dziewczynka miała na około cztery latka.

Nikt nie zwrócił na to uwagi. Byłam jedyną osobą, która słysząc te rozpaczliwe krzyki dziewczynki podbiegła do niej.

– opowiadała piosenkarka. Gwiazda zatrzymała straumatyzowanego malucha i próbowała dowiedzieć się, choć najprostszych informacji, ale niestety dziecko mówiło jedynie po rosyjsku. Na szczęście po chwili znalazła ochronę, która zajęła się dalej całą sprawą.

Poszłam do najbliższych pracowników lotniska i powiedziałam o sytuacji. Przejęli dziewczynkę i już za 10 minut słyszałam komunikaty o tym, że dziecko poszukuje swoich rodziców.

– mówiła dalej Honorata. Nie zwracała nawet uwagi na to, że mogłaby spóźnić się na samolot. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Teraz apeluje do internautów.

Co zrobić gdy zaginie dziecko? Honorata Skarbek apeluje, by niezwłocznie działać

Tak naprawdę dziecko w tłumie ludzi bardzo łatwo zgubić. Wystarczy chwila nieuwagi, by stracić malucha z oczu. Na szczęście na lotnisku Chopina wśród ogromu ludzi znalazła się jedna osoba, która zechciała uratować dziewczynkę. Po interwencji Honoraty Skarbek dziecko wróciło do rodziców. Sprawa mogłaby jednak skończyć się nawet porwaniem kilkulatki pod nieobecność dorosłych. Wokalistka grzmi, by się opamiętać i pomagać, kiedy tylko możemy.

Jeśli kiedykolwiek będziecie świadkiem takiej sytuacji – coś będzie wzbudzać wasz niepokój, to reagujcie. Tym bardziej jeśli jest to dziecko na lotnisku.

– apeluje. Parę razy powtórzyła również, że nie spodziewała się takiej znieczulicy i straciła niemal zupełnie wiarę w ludzkość. Część internautów przyznała jej rację.

Absolutnie przeraża mnie ta obojętność i znieczulica, która aktualnie panuje. Dziękuję, że nie przeszłaś obojętnie!
Miałaś normalny ludzki odruch, który tak bardzo w dzisiejszym świecie zanika. Ukłony dla Ciebie!
Dobrze, że istnieją jeszcze takie osoby jak ty! Tak samo bym zareagowała, ale niestety takich ludzi jest coraz mniej.

– czytamy wśród wielu podobnych komentarzy. Niestety podobnych sytuacji zdaje się być coraz więcej. Miejmy nadzieję, że nagranie Honoraty Skarbek uświadomi niektórym, jak bardzo pomoc drugiej osobie jest ważna.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.