Polski miliarder chce tu postawić hotele. Mieszkańcy są sceptyczni. Martwią się o dostęp do jeziora

Znany przedsiębiorca Andrzej Wiśniowski rozpoczął budowę ogromnej inwestycji nad Jeziorem Różnowskim. Właściciele domków lotniskowych znajdujących się w pobliżu zbiornika mają spore obawy. Czy nowe obiekty turystyczne popsują im urlopy? Miliarder zwrócił się do mieszkańców.
Gródek nad Dunajcem (zdj. ilustracyjne)
fot. Kuba Ociepa / Agencja Wyborcza.pl

W Polsce z roku na rok pojawia się coraz więcej luksusowych hoteli, nie tylko w dużych miastach, ale też w małych, urokliwych miejscowościach. Jeden z takich obiektów stanie wkrótce w Gródku nad Dunajcem, niewielkiej wsi położonej w województwie małopolskim. To dobra wiadomość dla turystów z okolicznych miast, ale mieszkańcy są co do tego pomysłu sceptyczni. Obawiają się o wygląd okolicy i dostęp do jeziora. 

Zobacz wideo Majorka poza sezonem? Ależ oczywiście! [VLOG]

Co ciekawego w Gródku nad Dunajcem? Tu powstaną nowe hotele

W lutym 2024 roku pojawiła się informacja, że sądecki miliarder Andrzej Wiśniowski otrzymał pozwolenie na budowę obiektów turystycznych w Gródku nad Dunajcem, nieopodal Jeziora Różnowskiego. Dziś już wiadomo, że będzie to budynek usługowy o wielkości 17 tysięcy metrów kwadratowych wraz z zapleczem technicznym. Z informacji "Gazety Krakowskiej" wynika, że w tym miejscu stanie karczma regionalna oraz kompleks cztero- i trzygwiazdkowych hoteli, w których łącznie znajdzie się około 600 pokoi. Całość z pewnością będzie bardzo atrakcyjna dla turystów, ponieważ budowa znajduje się w malowniczej okolicy, pełnej terenów zielonych i z dostępem do jeziora. Mieszkańcy Gródka nad Dunajcem nie są jednak tak pozytywnie nastawieni do tej inwestycji. Martwią się, że hotele odetną im swobody dostęp do jeziora.

Zobacz też: Prezydent Olsztyna chce powiększyć miasto. Nie wszystkim się to podoba. "Działa jak szkolny łobuz"

Jezioro Rożnowskie: domki. Czy mieszkańcy muszą się martwić?

Niektórzy mieszkańcy Gródka nad Dunajcem skierowali swoje obawy do "Gazety Krakowskiej". Zwrócili uwagę na ciężki sprzęt na placu budowy, który częściowo odgrodził dostęp do jeziora. W pobliżu znajduje się sporo domków letniskowych, w których ich właściciele spędzają urlopy. Cenią sobie dziką, zieloną okolicę i możliwość swobodnego korzystania ze zbiornika, dlatego powstanie tak dużej inwestycji jest dla nich niepokojące. Wygląda jednak na to, że Andrzej Wiśniowski nie pozostaje głuchy na te zmartwienia. Inny mieszkaniec wsi w nadesłanym mailu do "Gazety Krakowskiej" zapewnił, że rozmawiał już z miliarderem na ten temat. Inwestor miał go zapewnić, że dba o potrzeby lokalnej społeczności. 

My, zakochani w Gródku i Jeziorze Rożnowskim wędkarze, wodniacy, turyści i wczasowicze, w tym również seniorzy możemy spać spokojnie! Prowadzący nowe inwestycje nad jeziorem szanują nasze potrzeby. Otrzymałem zapewnienie, że się o nas pamięta i że nasze prośby są równie ważne jak i biznesowe plany inwestorów

- czytamy na stronie gazety.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: