Mariusz Kozak to postać znana z programu "Gogglebox. Przed telewizorem", jednak od pewnego czasu jest także przewodnikiem po polskich inwestycjach budowlanych. Niedawno opuścił Warszawę po to, by pokazać swoim obserwatorom to, co kilka lat temu powstało w stolicy Małopolski. Jest to prawdziwe "dzieło sztuki" współczesnej branży budowlanej, które zostało nawet docenione w "rankingach patodeweloperskich".
Budynek mieszkalny, który pojawił się na Instagramie Mariusza Kozaka, znajduje się przy al. Artura Grottgera 34 w Krakowie.
Ten blok nazywany jest złośliwie 'blokiem integracyjnym'
- słyszymy na samym wstępie nagrania. Chwilę później możemy zauważyć coś, co rzeczywiście nie powinno być standardem nowego budownictwa. Choć mieszkańcy na brak balkonów nie mogą narzekać, o komforcie wciąż nie ma mowy. Balustrady są skierowane przodem do siebie, a wewnątrz panuje istna ciemność. We wnękach brakuje światła, co zapewne wpływa także na warunki wewnątrz lokali. Problemem jest także to, że okna skierowane są przodem do siebie, przez co mieszkańcy mogą nawet oglądać telewizję lub jeść posiłek razem ze swoimi sąsiadami.
Patrzcie na te balkony, balkoniki, czy jak to nazwać. Między jednym a drugim oknem, czyli od okna sąsiada do sąsiada, to są jakieś - na moje oko - dwa metry. I te okna są do siebie równolegle skierowane, więc wszystko widać i słychać. Tak, to integracja
- komentuje gwiazda TTV. Chwilę później słyszymy, że krakowski blok od początku wzbudza duże zainteresowanie i zdążył już nawet zdobyć "nagrody w rankingach deweloperskich". I jest to prawda, ponieważ w 2022 roku zabłysnął w plebiscycie "Archibubel".
Jak informuje serwis Noizz, w 2022 roku "blok integracyjny" zajął pierwsze miejsce w konkursie "Archibubel", zdobywając ponad 18 tysięcy głosów oddanych przez mieszkańców Krakowa. Wówczas uznano, że jest to najbardziej wyrazisty przykład patodeweloperki w mieście.
Smutne jest, że pod projektami tych architektonicznych potworków podpisali się architekci, którzy mają stosowne uprawnienia, a praktycznie wszystkie inwestycje uwzględnione w plebiscycie uzyskały wymagane prawem pozwolenia
- pisali organizatorzy konkursu, do którego zgłoszono łącznie około 100 propozycji. W ostatecznym głosowaniu wzięło udział zaś 12 krakowskich projektów, jednak to właśnie blok przy al. Artura Grottgera 34 zasłużył na największe "wyróżnienie". Podobnego zdania są również internauci, którzy komentując nagranie Mariusza Kozaka, nie szczędzili słów krytyki dla twórców tego dzieła.
Zobacz też: Dwóch mieszkańców nie mogło spać. "Wyłączono" dzwony z 200-letnią tradycją
Czy możemy wreszcie zacząć karać deweloperów?;
Można kupić dwa i połączyć balkonami;
Jezus Maria. Z plusów: można z sąsiadem kawę wypić twarzą w twarz i sznurek na pranie przewiązać
- komentowali użytkownicy Instagrama.
Dziękuje my, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.