Już za kilka miesięcy podróżujący z Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku będą mogli spakować laptop i kosmetyki do torby bez nerwowego przekładania ich w kolejce do kontroli. Lotnisko zamówiło dwa nowoczesne skanery C3 wykorzystujące tomografię komputerową, które w lipcu 2026 r. zrewolucjonizują proces odprawy. Urządzenia tworzą trójwymiarowe obrazy bagażu i pozwalają pozostawić elektronikę oraz płyny w walizce (docelowo nawet do 2 litrów w jednym opakowaniu). To oznacza większe bezpieczeństwo i o wiele krótsze kolejki.
W lipcu 2026 roku na lotnisku w Gdańsku zostaną uruchomione dwa skanery C3 wykorzystujące technologię tomografii komputerowej znaną m.in. z diagnostyki medycznej. Urządzenia wykonują setki zdjęć rentgenowskich bagażu pod różnymi kątami i tworzą jego trójwymiarowy obraz. Dzięki temu operatorzy widzą dokładnie, co znajduje się w walizce, mogą obracać obraz w dowolnej osi i precyzyjnie analizować skład chemiczny przewożonych przedmiotów.
Dla pasażerów oznacza to koniec nerwowego wyjmowania laptopów, tabletów czy aparatów fotograficznych z bagażu podręcznego. Docelowo zmienią się także zasady przewozu płynów, aerozoli i żeli. Możliwe będzie pozostawienie ich w torbie, a limit ma wzrosnąć nawet do 2 litrów w jednym opakowaniu. Kontrola stanie się nie tylko szybsza, ale i mniej stresująca.
Nowa technologia będzie wdrażana stopniowo. Początkowo, mimo uruchomienia skanerów C3, wciąż ma obowiązywać limit 100 ml. Dopiero po pełnym wyposażeniu stref kontroli w certyfikowane urządzenia możliwe będzie całkowite odejście od dotychczasowych restrykcji.
Port Lotniczy Gdańsk planuje zakup łącznie 12 skanerów tomograficznych, a koszt całego projektu przekroczy 9 milionów złotych. Jak podkreśla rzeczniczka lotniska Agnieszka Michajłow w komunikacie prasowym podawanym przez serwis Interia Biznes, skanery EDSCB C3 (Explosive Detection Systems for Cabin Baggage) automatycznie analizują zawartość bagażu pod kątem obecności substancji niebezpiecznych, w tym materiałów wybuchowych, co znacząco zwiększa skuteczność kontroli.
Podobne urządzenia działają już m.in. na lotniskach w Krakowie i Poznaniu, a Lotnisko Chopina w Warszawie również przygotowuje się do ich instalacji. Zmiany wpisują się w szerszy proces certyfikacji prowadzony na poziomie Unii Europejskiej. Komisja Europejska dopuściła już możliwość przewozu większych ilości płynów na lotniskach wyposażonych w zatwierdzone skanery C3, jednak wdrażanie nowych zasad odbywa się etapami.
Zastosowanie tomografii komputerowej to nie tylko większy komfort, ale również wyższy poziom bezpieczeństwa. Trójwymiarowy obraz bagażu pozwala wykryć nawet śladowe ilości substancji niebezpiecznych, a precyzyjna analiza ogranicza liczbę ręcznych kontroli. Dzięki temu kontrole będą sprawniejsze, kolejki przy stanowiskach wyposażonych w nowe urządzenia znacznie się skrócą, a pasażerowie nie będą tracić czasu na przepakowywanie kosmetyków do plastikowych woreczków.
Prezes Portu Lotniczego Gdańsk Tomasz Kloskowski podkreśla, że inwestycja w skanery C3 jest elementem długofalowej strategii rozwoju lotniska i dostosowania go do najwyższych europejskich standardów obsługi.
Wdrożenie w lipcu 2026 r. pierwszych skanerów do kontroli bagażu kabinowego działających w technologii tomografii komputerowej stanowi istotny element procesu modernizacji Portu Lotniczego Gdańsk. Nowoczesne urządzenia pozwolą na sprawniejszą i bardziej efektywną kontrolę bezpieczeństwa, a jednocześnie podniosą lotnisko na wyższy poziom rozwoju technologicznego. Jest to inwestycja, która wzmacnia standard obsługi pasażerów i potwierdza nasze konsekwentne działania na rzecz rozwoju infrastruktury lotniskowej
- poinformował Tomasz Kloskowski, cytowany przez trojmiasto.pl.
Źródła: trojmiasto.pl, biznes.interia.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.