Nasi sąsiedzi mają złoża złota warte miliardy euro. Mieszkańcy są jednak przeciwni jego wydobyciu

Największe złoża złota na świecie wiążą się z ogromnymi inwestycjami i mają duży wpływ na gospodarkę, ale te nieco mniejsze potrafią też wzbudzić spore zamieszanie. U jednego z naszych sąsiadów trwa spór dotyczący wydobycia tego właśnie kruszcu. W grę wchodzą imponujące kwoty i wpływ na dany region.

Wspomniane złoża złota znajdują się w górach Szumawa w Czechach, przy granicy kraju z Niemcami i Austrią. Nie jest to całkiem nowy temat. Złoża odkryto już dwa lata temu, jednak teraz sprawa ponownie ujrzała światło dzienne ze względu na zainteresowanie firm wydobywczych, które przedstawiły już plany na pozyskanie kruszcu. Przeciwni im są mieszkańcy miasta Kašperské Hory, w którego okolicy znajdują się złoża. Chodzi tu o ochronę środowiska.

Zobacz wideo Banki centralne na potęgę kupują złoto do swoich rezerw. Notowanie kruszcu coraz wyższe

Ile złota mają Czechy? Ogromne złoża na terenie kraju zainteresowały firmy wydobywcze

Jak donosi czeska gazeta "Mlada Fronta DNES", o zezwolenie na wydobycie złota w okolicach miasta Kašperské Hory starają się aż trzy firmy wydobywcze, w tym państwowa spółka Diamo. Informacje te przybliża również portal idnes.cz. Przyjmuje się, że na tym konkretnym terenie znajduje się 120 ton kruszcu o łącznej wartości 210 miliardów koron, czyli około 8,4 miliarda euro. Co ciekawe, region ten był niegdyś jednym z najważniejszych miejsc wydobycia złota w Czechach. W XV wieku w Kašperské Hory działało niemal 40 większych kopalni cennego kruszcu i kilka sztolni. Zmieniło się to jednak w 1777 roku po upadku miasta w wyniku wojny trzydziestoletniej. Zaczął się wtedy rozwiać handel, huty szkła, obróbka drewna, papiernictwo i hodowla bydła. Dzisiaj argumentem przeciw powrotowi do wydobywania złota jest wpływ takich działań na otaczającą przyrodę.

Jak wydobywa się złoto? Wykorzystywane metody i ich wpływ na środowisko

Przy wydobywaniu złota bardzo często wykorzystuje się procesy chemiczne, a plany czeskich firm zakładają konkretnie zastosowanie ługowania cyjankiem. Niestety metoda ta jest szczególnie szkodliwa dla środowiska. Co więcej, wszystkie organizacje chcą przeprowadzać prace w tym samym czasie. Należy podkreślić, że w pobliżu tych terenów znajdują się tereny chronione, w tym Park Narodowy Szumawa, czyli największy park narodowy w Czechach. Żyją w nim takie zwierzęta jak wilki, rysie czy sokoły wędrowne. Ponadto istnieje ryzyko skażenia wody pitnej. Z tego względu już lata temu założone zostało stowarzyszenie "Szumawa ponad złotem", które nie pozostaje bierne wobec najnowszych doniesień i zwraca uwagę na problemy związane z potencjalną inwestycją. Sprzeciw wyrażają również władze parku narodowego oraz lokalna społeczność. Według doniesień mediów czeskie Ministerstwo Środowiska nie odniosło się jeszcze do tej sytuacji.

Więcej o:
Copyright © Agora SA