Ogromny wyciek danych z Ticketmastera. Skradziono dane 560 milionów osób. "Oceniamy zagrożenie"

Doszło do kolejnego wycieku danych. Tym razem ofiarami stali się klienci jednego z najpopularniejszych dystrybutorów biletów. Firma Ticketmaster potwierdziła atak hakerski, wskutek którego prawdopodobnie ukradziono dane osobowe 560 milionów osób. W darknecie pojawiła się oferta ich sprzedaży.
Jest kolejny gigantyczny wyciek danych. Chodzi ponad pół miliarda osób - zdjęcie ilustracyjne
Peach_iStock/Istock.com

Za wyciek danych odpowiedzialna ma być grupa ShinyHunters, która weszła w posiadanie danych osobowych milionów klientów Ticketmaster. Firma Live Nation Entertainment Inc., czyli właściciel Ticketmastera, potwierdziła, że "w dniu 20 maja 2024 zidentyfikowała nieautoryzowane działania w zewnętrznym środowisku bazy danych". 

Zobacz wideo Hakerzy pracowali dla Unawezy. "Nasz chatbot umie rozpoznać problem"

Ticketmaster: Wyciek danych. Hakerzy chcą sprzedać nazwiska, adresy, maile i numery kart

20 kwietnia 2024 roku doszło do ataku hakerskiego na bazę danych w chmurze, w której znajdowały się dane spółki Tickermaster L.L.C. Siedem dni później w darknecie pojawiła się oferta sprzedaży danych osobowych 560 milionów osób. Zgodnie z doniesieniami koszt jednorazowego zakupu wynosi milion dolarów (blisko 2 miliony złotych). Hakerzy twierdzą, że są w posiadaniu między innymi: adresów, numerów telefonów, adresów e-mail, imion i nazwisk oraz częściowych danych kart kredytowych użytkowników Ticketmaster z całego świata. Osoby, które je ukradły, w ogłoszeniu napisały również, że mają do zaoferowania "dużo więcej", więc nie wiadomo, jakie jeszcze informacje mogą wypłynąć. Firma Live Nation Entertainment Inc. wciąż nie potwierdziła liczby klientów dotkniętych kradzieżą, natomiast jej przedstawiciele zapewniają, że wszystkie osoby, które mogły znaleźć się w tej grupie, otrzymają specjalne maile

Ticketmaster: Hakerzy poinformowali o kradzieży danych 560 milionów osób. 

O kradzieży danych jako pierwszy poinformowali sami hakerzy. Na ten moment firma Live Nation zapewnia, że pracuje nad "ograniczeniem ryzyka" dla swoich klientów.

Na dzień złożenia niniejszego wniosku incydent nie miał i nie uważamy, że jest prawdopodobne, że będzie miał, istotny wpływ na naszą ogólną działalność biznesową, naszą sytuację finansową lub wyniki operacyjne. W dalszym ciągu oceniamy zagrożenie, a nasze wysiłki zaradcze są w toku

- czytamy w zgłoszeniu do komisji, cytowanym przez TVN 24. Warto dodać, że nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, ponieważ w listopadzie 2023 roku doszło do rzekomego ataku hakerskiego, który miał utrudnić sprzedaż biletów na trasę koncertową Taylor Swift. Co więcej, w 2020 roku firma przyznała się, że sama włamała się do jednego ze swoich konkurentów i ostatecznie zgodziła się zapłacić karę w wysokości 10 milionów dolarów, czyli prawie 40 milionów złotych. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: