Wjechał hulajnogą elektryczną na rynek we Wrocławiu. Skończył z mandatem. Jest "haczyk" w przepisach

Mężczyzna wjechał hulajnogą elektryczną na wrocławski rynek, lecz opuścił go z mandatem. Choć w teorii nie jest to zabronione, najważniejsze są szczegóły, o których łatwo zapomnieć. Jakie przepisy obowiązują w stolicy Dolnego Śląska? Tu łatwo narobić sobie kłopotów.

Elektryczne hulajnogi pojawiły się w Polsce kilka lat temu i od razu podbiły serca tych, którzy pragnęli zaoszczędzić choć kilka minut w ciągu dnia. Jest to również idealne rozwiązanie dla turystów, ponieważ urządzenia dają możliwość zwiedzania bez większego obciążenia dla nóg. Choć to wydaje się takie łatwe i przyjemne, warto pamiętać, że jest to środek transportu uwzględniony w prawie o ruchu drogowym oraz Kodeksie wykroczeń. To oznacza, że każda tak zwana samowolka może skończyć się między innymi niemałą karą finansową. Tak też było w przypadku mężczyzny, który postanowił przejechać się po wrocławskim Rynku

Zobacz wideo 10-latek na hulajnodze elektrycznej wjechał wprost pod koła auta

Hulajnoga elektryczna kontra rynek we Wrocławiu. Jest jedno istotne "ale"

Jak informuje "Gazeta Wrocławska", jazda hulajnogą elektryczną po wrocławskim rynku, "co do zasady nie jest to zabroniona", jednak w tym przypadku warto zwrócić uwagę na pewien "haczyk". 

Przypominam, że w Rynku obowiązuje strefa zamieszkania, czyli między innymi bezwzględne pierwszeństwo mają piesi, pojazdy zaopatrzenia mogą wjeżdżać do Rynku w godzinach 5:00-10:00. Pojazdy w strefie zamieszkania nie mogą przekraczać prędkości 20 km/h, natomiast postój dopuszczony jest tylko w miejscach wyznaczonych w tym celu 

- przekazał Waldemar Forysiak ze Straży Miejskiej Wrocławia. Co kierowca hulajnogi zrobił źle? Otóż osoby, które wjeżdżają na Rynek we Wrocławiu hulajnogą elektryczną, rowerem lub urządzeniem transportu osobistego, muszą poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego. Taka zasada obowiązuje zarówno na drogach dla pieszych oraz drogach dla pieszych i rowerów, jak i właśnie na wrocławskim rynku. Zdaniem strażników mężczyzna jechał z nadmierną prędkością, stwarzając tym samym zagrożenie dla pieszych, za co przyszło mu zapłacić mandat w wysokości 200 złotych

Hulajnoga elektryczna a przepisy. Wjazd na ulicę też może skończyć się mandatem

W związku z tym, że we Wrocławiu pojawia się coraz więcej turystów, warto mieć na uwadze obowiązujące tam przepisy. Jak ostrzega straż, tego typu kontrole prowadzone są przez całą dobę. W przypadku mężczyzny ukaranego mandatem w wysokości 200 złotych powołano się na konkretne paragrafy. Są nimi: 

  1. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń: Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.
  2. 86a Kodeksu wykroczeń: Kto, kierując rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego albo poruszając się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch na drodze dla pieszych, nie porusza się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego lub nie ustępuje pierwszeństwa pieszemu, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Co więcej, prawo o ruchu drogowym reguluje kwestię dotyczące hulajnóg elektrycznych artykułem 33a. Zgodnie z nim, jazda na hulajnodze elektrycznej po typowej drodze publicznej jest całkowicie zabroniona. Natomiast poruszanie się na tym pojeździe po chodniku jest dozwolone warunkowo. Można to robić w momencie, gdy chodnik usytuowany wzdłuż jezdni, po której ruch jest dozwolony z prędkością powyżej 30 km/h. Obowiązuje jednak dodatkowy warunek. Otóż w pobliżu nie może biec droga dla rowerów, droga dla pieszych ani pas ruchu dla rowerów. Oznacza to, że jazda na hulajnodze elektrycznej po tak zwanej ulicy jest zabroniona, a poruszanie się nią po chodniku jest dozwolone wtedy, gdy nie ma możliwości skorzystania ze szlaku dla rowerów. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.