Od 25 lat odkłada pieniądze w OFE. Ma jeszcze 13 lat do emerytury, a już zgromadził fortunę

Wiele osób może nie zdawać sobie sprawy z tego, że na subkontach ZUS gromadzone są pokaźne kwoty, a środki mogą być dziedziczone. Pewien mężczyzna był w stanie uzbierać w ramach OFE krocie i wciąż może mieć więcej. Wszystko dlatego, że do emerytury zostało mu jeszcze 13 lat pracy.
Kiedy można otrzymać pieniądze z OFE?
Kiedy można otrzymać pieniądze z OFE? Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Subkonto stanowi część konta emerytalnego osoby ubezpieczonej w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Posiadają je między innymi osoby, które są członkami Otwartego Funduszu Emerytalnego. Ponadto pieniądze z OFE mogą być dziedziczone, a w samym 2022 roku ZUS otrzymał aż 97 tys. wniosków od spadkobierców członków OFE i wypłacił im łącznie 796,5 miliona złotych. Z danych zakładu wynika natomiast, że na subkontach zmarłych znajduje się średnio po 29 tys. złotych. Niektórzy są jednak w stanie zgromadzić znacznie więcej. Jedną z takich osób jest mężczyzna, który nigdy nie zwątpił w OFE i po latach może pochwalić się pokaźnymi oszczędnościami na czas emerytury - choć na nią będzie musiał jeszcze trochę poczekać.

Zobacz wideo Dwa wielkie mity o ZUS. "To się nazywa społeczeństwo, nie piramida finansowa"

Środki gromadzone w ramach OFE pomogły mu uzbierać fortunę. Pan Andrzej odkłada od 25 lat

Jak informuje serwis Business Insider, największa rewolucja dotyczącą OFE nastąpiła w 2014 roku. Wówczas takie konta straciły na rzecz ZUS ponad połowę kapitału zgromadzonego przez oszczędzających. Z OFE do ZUS przekazano i umorzono łącznie około 154 mld złotych. Umorzone jednostki rozrachunkowe OFE zostały zaewidencjonowane na prowadzonych przez ZUS subkontach. Ponadto ich właściciele stanęli przed istotnym wyborem: mogli zdecydować, czy wciąż chcą, aby miesięcznie do OFE wpływała równowartość trzech proc. ich wynagrodzenia brutto. Wiele osób zrezygnowało z takiego rozwiązania, w związku z czym z czasem coraz mniej mówiło się o tej formie oszczędzania. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) z 21 listopada 2024 roku wynika, że w ramach w OFE na koniec października zgromadzono łącznie 212 840 904 362 złote. Choć wiele osób od lat nie dokonuje już regularnych wpłat, są i tacy, którzy się nie poddali. Należy do nich pan Andrzej, który zbiera w ten sposób pieniądze od 25 lat.

Jestem w OFE od samego początku ich istnienia, czyli od 1999 r. Najpierw był to mniejszy fundusz, ale został przejęty w 2001 r. przez aktualny Nationale-Nederlanden OFE

- wyjaśnił na łamach serwisu Business Insider.

Ma jeszcze 13 lat do emerytury, a odłożył blisko 100 tys. złotych. To dla niego "e

ksperyment"

Pan Andrzej ma dopiero 52 lata i niemalże przez cały czas pracował pracował w państwowej instytucji. Na początku jako szeregowy pracownik, później przeszedł na kierownicze stanowisko, co oznacza, że niegdyś jego pensja była niższa od ówczesnej średniej, natomiast aktualnie jest większa od przeciętnego wynagrodzenia. Wciąż jednak stanowi dobry punkt odniesienia. Mimo że wiek emerytalny osiągnie dopiero za ponad dekadę, na swoim koncie w OFE uzbierał już 98 tys. 700 złotych i 60 groszy. Ze szczegółowych danych dotyczących wpłat przekazanych serwisowi wynika, że około 100 tys. złotych dodatku do emerytury z OFE mógłby uzbierać każdy, kto przez ostatnie 25 lat zarabiałby około średniej krajowej.

100 tys. zł to już spora kwota. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy potrafią tyle zarabiać miesięcznie, ale traktuję to jako dodatek do państwowej emerytury

- twierdzi pan Andrzej, który ma zamiar ubiegać się o środki, gdy tylko osiągnie wiek emerytalny. Zdaje sobie również sprawę z tego, że samodzielnie mógłby zaoszczędzić więcej pieniędzy. W tym przypadku jednak wolał, aby ktoś w pewien sposób decydował za niego. Ma również nadzieję, że do momentu otrzymania pieniędzy, nie dojdzie do żadnych poważnych zmian w tej kwestii.

Mam wątpliwości, czy sam z siebie utrzymałbym dyscyplinę i każdego miesiąca odkładał pieniądze z myślą o przyszłej emeryturze. Kto wie, czy w międzyczasie nie sięgnąłbym po te pieniądze i nie wydał na coś. (...) Traktuję to jako eksperyment. Wierzę też, że gdyby przyszło co do czego, spółki prywatne, którymi są zarządzający OFE, stanęliby w obronie swoich klientów i ich pieniędzy. To nie ZUS, w którym zamiast pieniędzy są zapisy księgowe. W przypadku OFE mam poczucie, że zgromadziłem realne pieniądze. Na dodatek w razie czego są dziedziczone przez członków rodziny

- tłumaczy mężczyzna. Warto zaznaczyć, że brak wpłat ze strony obywateli i uzależnienie od wyników inwestycyjnych powodują, że OFE nie są już tak efektywnym narzędziem oszczędzania, jak zakładano w momencie pojawienia się tego rozwiązania. Przeciwnicy OFE zaznaczają również, że w tym przypadku koszty obsługi funduszy są wyjątkowo wysokie, natomiast uzyskiwane stopy zwrotu z inwestycji niezbyt satysfakcjonujące. Ponadto rosnące koszty życia i stosunkowo niskie świadczenia emerytalne wielu osób sprawiają, że problem związany z zabezpieczeniem swojej przyszłości może stale się pogłębiać.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: