Długi weekend majowy dla wielu oznacza rozpoczęcie sezonu grillowego. Część osób decyduje się wówczas na pierwsze wyjazdy poza miasto, ale niektórzy wolą w tym czasie zostać w swoich czterech ścianach. Posiadacze balkonów często robią wówczas pierwsze porządki i organizują sobie na nich strefę relaksu. Decydują się także na imprezy przy grillu. Czy takie zachowanie jest zgodne z przepisami? W tym przypadku warto wziąć pod uwagę kilka bardzo istotnych kwestii.
Mimo że balkon jest przestrzenią prywatną, jego użytkowanie może mieć duży wpływ także na innych mieszkańców. Właśnie dlatego sposób właściwego korzystania z niego dość często opisywany jest w wewnętrznych regulaminach ustalonych przez wspólnoty mieszkaniowe lub spółdzielnie. Warto zatem zapoznać się z tym dokumentem, ponieważ można w nim znaleźć bezpośredni zakaz grillowania na balkonie ze względu na bezpieczeństwo oraz komfort sąsiadów. Ignorowanie zasad może zaś skutkować interwencją zarządcy budynku.
Zobacz też: Nowelizacja Kodeksu pracy. Pracodawca już tego nie ukryje. Wynagrodzenie stanie się jawne
Jeśli chodzi o ogólne prawo obowiązujące w Polsce, to nie istnieje przepis, który bezpośrednio zakazywałby rozpalania grilla na balkonie w bloku mieszkalnym. Nie oznacza to jednak, że osoby decydujące się na taką aktywność są całkowicie bezkarne. Istnieją bowiem sytuacje, które mogą narazić właścicieli mieszkań na nieprzyjemną konfrontację ze służbami i skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi.
W przypadku grillowania na balkonie w spornej sytuacji może zostać zastosowany art. 144 Kodeksu cywilnego.
Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych
- czytamy w KC. Jest to artykuł odnoszący się do immisji, czyli oddziaływania na nieruchomości sąsiednie w sposób, który nie wymaga bezpośredniego wejścia na ich teren, lecz w inny sposób zakłóca spokój ich lokatorów. Tutaj pod uwagę brane są między innymi zapachy, hałas, dym czy pył. Problem może być jeszcze poważniejszy, jeśli dojdzie do działań niezgodnych z przepisami przeciwpożarowymi.
Zobacz też: Gdzie wrzucać węgiel po majówkowym grillu? Wiele osób tego nie wie i popełnia ten błąd
Kto dokonuje czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji (...) podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany
- czytamy w art. 82 Kodeksu wykroczeń. Jak wyjaśnia serwis Infor, wówczas taka grzywna może wynieść do nawet 5 tysięcy złotych. Bezpieczniejszą opcją jest zatem zakup grilla elektrycznego, dzięki któremu unikniemy obecności żywego ognia w pobliżu zarówno własnego mieszkania, jak i tych należących do sąsiadów.
Dziękuje my, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.