Airfryer jeszcze kilka lat temu uchodził za ciekawostkę. Dziś stoi w niemal każdej kuchni i często zastępuje piekarnik. Dzięki innowacyjnej technologii pozwala przygotowywać potrawy bez dodatku tłuszczu. Producenci przekonują, że zużywa przy tym mniej prądu niż tradycyjny sprzęt AGD. Sprawdziliśmy, czy te zapewnienia są prawdziwe i w jakich sytuacjach frytkownica beztłuszczowa faktycznie pomaga obniżyć rachunki.
Frytkownica beztłuszczowa nie działa jak klasyczny piekarnik. Jest mniejsza, nagrzewa się szybciej i kieruje gorące powietrze bezpośrednio na potrawę. Dzięki temu proces gotowania zaczyna się niemal od razu, trwa krócej i wymaga mniejszego poboru prądu. Na rynku znajdziemy zarówno kompaktowe modele idealne dla jednej osoby, jak i urządzenia o pojemności czterech-pięciu litrów, a także większe wersje z dwiema komorami, które pozwalają przygotować dwa różne dania jednocześnie. Największą popularnością cieszą się airfryery znanych marek, wyposażone w dotykowe panele i gotowe programy.
Zobacz też: To najdroższe źródło ciepła. W ciągu roku za ogrzewanie domu zapłacisz nawet 9,6 tys. złotych
Jeśli chcemy ograniczyć zużycie prądu podczas korzystania z airfryera, kluczowy jest wybór urządzenia dopasowanego do domowych potrzeb. Dla jednej-dwóch osób w zupełności wystarczy model o mocy 1000-1200 W. Zbyt duża frytkownica beztłuszczowa przy małych porcjach nie przyniesie realnych oszczędności. W trakcie gotowania warto unikać częstego otwierania kosza, ponieważ powoduje to utratę ciepła i wydłuża czas pracy urządzenia. Dobrym nawykiem jest także wykorzystywanie ciepła resztkowego. Wystarczy wyłączyć airfryera na dwie-trzy minuty przed planowanym końcem, aby danie dopiekło się bez dodatkowego poboru prądu. W oszczędzaniu pomagają również nowoczesne rozwiązania. Modele wyposażone w tryb ECO i z wyższą klasą energetyczną potrafią zużywać nawet o 40 procent mniej prądu niż starsze urządzenia, co przy regularnym gotowaniu wyraźnie obniża rachunki.
Źródło: Interia Biznes, doladowaniaenergetyczne.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.