Masz piec albo kominek? Spalanie tych rzeczy może skończyć się grzywną do 5000 zł

W sezonie grzewczym z kominów znów unosi się więcej dymu. Problem pojawia się, gdy zamiast opału do ognia trafiają rzeczy, których nie wolno w ten sposób usuwać. Za złamanie przepisów grozi mandat, a w poważniejszych przypadkach sprawa trafia do sądu.
Palenie w piecu
Fot. magnific.com, Dmytro Sheremeta

Stary mebel, plastikowe opakowanie lub resztki po remoncie nie są opałem, nawet jeśli dobrze się palą. Wrzucenie ich do pieca to nie sposób na szybkie pozbycie się niepotrzebnych rzeczy. Prawo określa, co należy zrobić z takimi odpadami, a domowe palenisko nie jest miejscem przeznaczonym do ich utylizacji. Kontrole nie są przy tym jedyną kwestią, o której warto pamiętać. Znaczenie mają również lokalne zasady dotyczące ogrzewania budynków.

Zobacz wideo Trzy sposoby na użycie magicznej gąbki. Te zabrudzenia dla niej to pestka

Nie wszystko nadaje się do pieca. Za palenie śmieci grozi mandat

To, że dany przedmiot jest wykonany z drewna, papieru lub tworzywa i szybko zajmuje się ogniem, nie oznacza, że wolno wykorzystać go jako opał. Jak możemy przeczytać w ustawie o odpadach, termiczne przekształcanie odpadów odbywa się co do zasady w przeznaczonych do tego spalarniach lub współspalarniach. Zintegrowana Platforma Edukacyjna prowadzona przez Ministerstwo Edukacji wskazuje, że w domowych urządzeniach grzewczych nie wolno palić m.in. plastikowych butelek i pojemników, folii, gumy, starych mebli oraz lakierowanego drewna. Dotyczy to również wielu pozostałości po remoncie i zużytych elementów wyposażenia. Jak podaje Państwowa Straż Pożarna, palenie śmieci sprzyja osadzaniu się dużej ilości sadzy w przewodach kominowych, a jej nagromadzenie zwiększa ryzyko pożaru.

Wrzucenie śmieci do domowego paleniska wiąże się z konkretnymi konsekwencjami. Jak możemy przeczytać w ustawie o odpadach, za termiczne przekształcanie odpadów poza spalarnią lub współspalarnią wbrew przepisom grozi areszt albo grzywna. W przypadku wykroczenia funkcjonariusz może nałożyć mandat, którego wysokość co do zasady wynosi do 500 zł. Jeżeli postępowanie zostanie skierowane do sądu, grzywna sięga 5000 zł. Do rozpatrzenia sprawy przez sąd dochodzi również wtedy, gdy ukarany nie przyjmie mandatu.

Podejrzany dym można zgłosić. Zasady ogrzewania różnią się w Polsce

Czarny lub gęsty dym zwraca uwagę, ale na podstawie samego wyglądu nie da się stwierdzić, co znajduje się w palenisku. Jego barwa zależy od wilgotności i rodzaju opału, temperatury, ilości dostarczanego powietrza oraz stanu instalacji. Jeśli jednak z komina regularnie wydobywa się gryzący dym, a sytuacja wzbudza podejrzenia, można przekazać zgłoszenie właściwym organom. Jak informuje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, podejrzenie spalania odpadów w domowym palenisku można zgłosić straży miejskiej lub gminnej, a gdy nie działa ona w danej miejscowości, właściwemu urzędowi miasta lub gminy. O podejrzeniu wykroczenia można również zawiadomić policję. W zgłoszeniu warto podać adres, datę, przybliżoną godzinę oraz informację, czy podobne zdarzenia występują regularnie.

Właściciel pieca lub kotła powinien sprawdzić nie tylko to, jakie materiały są zabronione. W części województw obowiązują uchwały antysmogowe, które wprowadzają dodatkowe wymagania. Jak podaje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, takie regulacje mogą dotyczyć rodzaju i jakości stosowanych paliw oraz parametrów instalacji służących do ich spalania. W praktyce przed zakupem opału lub korzystaniem ze starszego urządzenia warto zapoznać się z zasadami przyjętymi w danym regionie. Informacje o obowiązujących uchwałach antysmogowych publikuje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.

Starych mebli i opon nie trzeba trzymać w domu. Można oddać je do PSZOK

Problem z niepotrzebnymi rzeczami często zaczyna się wtedy, gdy nie mieszczą się w zwykłym pojemniku na śmieci lub z góry wiadomo, że nie powinny do niego trafić. Dotyczy to chociażby mebli, sprzętu elektronicznego, opon, chemikaliów, baterii i tekstyliów. Jak możemy przeczytać w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, mieszkańcy mają dostęp do punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych, czyli PSZOK. Przyjmują one określone rodzaje problemowych odpadów, dzięki czemu nie trzeba pozbywać się ich na własną rękę. Szczegółowy wykaz przyjmowanych rzeczy, godziny otwarcia oraz ewentualne limity zależą od lokalnych zasad. Najlepiej sprawdzić je na stronie swojej gminy przed wizytą w punkcie.

Więcej o: