Czy poradniki dotyczące mowy ciała nas okłamują? Te mity powtarzane są najczęściej

Mowa ciała może powiedzieć bardzo wiele o człowieku. W ostatnich latach zainteresowanie tym tematem rośnie i na rynku można znaleźć wiele poradników z nim związanych. Okazuje się jednak, że bardzo często upraszczają one wiele kwestii, a także w pewnym stopniu przekładają się do zakłamania.

Poradniki dotyczące mowy ciała uczą czytelników, jak odczytywać sygnały niewerbalne u innych osób, a także jak naśladować niektóre postawy i gesty, aby wywołać na innych konkretne wrażenie. Niestety komunikacja niewerbalna nie jest ścisłą nauką i obejmuje ona wiele niuansów, które wspomniane książki zazwyczaj nadmiernie upraszczają lub ignorują. O problemie tym opowiadał szczegółowo Geoff Beattie z Edge Hill University w artykule opublikowanym przez portal The Conversation.

Zobacz wideo Dlaczego boimy się zmian? Pytamy eksperta

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Czy poradniki dotyczące komunikacji niewerbalnej kłamią? Kontekst zmienia wszystko

Jednym z głównych problemów, na które zwraca uwagę Beattie jest istotność kontekstu, w jakim obserwujemy konkretne zachowania niewerbalne. Dotyczy to zarówno cech indywidualnych, jak i uwarunkowań kulturowych. Przykładowo, postawa ze skrzyżowanymi ramionami jest powszechnie opisywana jako zamknięta i zdystansowana. Tymczasem osobie, która taką pozę przyjmuje, może być po prostu zimno. Wiele zachowań będzie odbieranych odmiennie również pomiędzy różnymi krajami. W kulturze zachodniej kontakt wzrokowy jest przejawem pewności siebie. W Japonii jednak może być odebrany jako nietakt, a nawet zachowanie agresywne.

Co więcej, czytelnicy, którzy uczą się wykonywania określonych gestów, pozbawiają komunikację niewerbalną jej najważniejszego aspektu: spontaniczności. Rezultaty zazwyczaj są sztuczne i wręcz groteskowe, jak w przypadku często opisywanej męskiej i dominującej pozycji z rozstawionymi nogami i rękami na biodrach.

Jak odczytywać sygnały niewerbalne skuteczniej? Nie lekceważ słów

Kolejnym ważnym mitem, który obala Beattie jest to, że komunikacja niewerbalna jest 12-krotnie silniejsza niż werbalna. Jej rola jest faktycznie duża. Jednak najwięcej może powiedzieć nam to, czy jest ona spójna z wypowiadanymi słowami. Jeśli ktoś mówi o tym, że jest blisko ze swoim partnerem, ale ich mowa ciała pokazuje fizyczny dystans, jest to dobra podstawa do wyciągnięcia wniosków o rozmówcy. Świetnym przykładem jest tu też uśmiech. Szczery uśmiech zawsze angażuje wszystkie mięśnie twarzy, zwłaszcza te wokół oczu i znika z twarzy stopniowo. Sztuczny uśmiech znika dużo szybciej.

Więcej o:
Copyright © Agora SA