W tym kraju obowiązuje zakaz żucia gumy. Za złamanie tego przepisu zapłacisz nawet 1000 dolarów kary

Jeśli wybierasz się do tego kraju na wakacje, lepiej sprawdź obowiązujące prawo. Mandaty są bardzo wysokie, a kontrowersje wzbudza szczególnie jeden przepis - zakaz żucia gumy. Gdzie nie można spożywać tego produktu?

Lato to przede wszystkim czas wakacji i wyjazdów. Wybierając się na urlop za granicę warto sprawdzić, jakie przepisy obowiązują w danym kraju. Znajomość najważniejszych praw pomoże nam uniknąć mandatu lub innych nieprzyjemności z lokalną policją. Niektóre przepisy mogą się diametralnie różnić od naszych i zadziwiać. W pewnym kraju obowiązuje kategoryczny zakaz żucia gumy. Gdzie można się spotkać z takim prawem?

Zobacz wideo Jedno z najbogatszych i zarazem najdroższych miast na świecie. Jak wygląda Singapur?

Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Które państwo wprowadziło zakaz żucia gumy? Mandat będzie bardzo wysoki

Przebywając za granicą należy respektować obowiązujące w danym kraju prawo, nawet jeśli może nam się ono wydawać absurdalne. Przykładowo we Włoszech jest całkowity zakaz dokarmiania gołębi, na Sri Lance nie można zrobić selfie z pomnikiem Buddy, a w Hiszpanii otrzymasz surowy mandat za zbudowanie na plaży zamku z piasku. Szczególnie zadziwia jeden przepis w Singapurze — na terenie tego miasta-państwa zabroniono żucia gumy. Obowiązuje to nie tylko mieszkańców, ale także turystów, dlatego przed wyjazdem lepiej dokładnie sprawdź, czy nie masz przy sobie żadnej paczki. Mandat za złamanie tego  przepisu może wynosić nawet 1000 dolarów singapurskich.

Zakaz żucia gumy. Dlaczego w Singapurze jest to zabronione?

Wielu podróżujących z pewnością zastanawiało się, co takiego złego jest w gumie do żucia, że nie można jej posiadać. Władze Singapuru mają ważny powód. Nierzadko zdarza się, że guma do żucia jest wypluwana na chodnik lub przyklejana byle gdzie, poza śmietnikiem. To wbrew pozorom według władz stwarza ogromny problem w funkcjonowaniu miasta. Jak podaje portal eresources.nlb.gov.sg w 1991 roku guma do żucia utknęła w drzwiach pociągu, przez co nie mogły się do końca zamknąć i pojazd nie ruszył. To spowodowało ogromne problemy komunikacyjne, a do tego doszły wysokie koszty związane z oczyszczaniem ulic ze starych gum. Z tego powodu w 1992 roku wprowadzono zakaz spożywania tego produktu. W 2002 po konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi o naruszanie porozumienia o wolnym handlu władze Singapuru pozwoliły na sprzedaż gumy bezcukrowej wydawanej na receptę od lekarza, jednak po 2004 roku całkowicie wycofane ją ze sklepów. Od tamtego momentu w mieście nie można żuć ani sprzedawać gumy do żucia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.