Odgłos kroków czy szelest liści w scenie grozy może sprawić, że widz poczuje dreszcze na karku. Stukające naczynia i sztućce, podczas gdy bohaterowie są w restauracji, dodają naturalności i pozwalają bardziej zatracić się w świecie filmu. Czy zastanawialiście się jednak kiedyś, jak te drobne efekty powstają? Okazuje się, że odpowiedzialny jest za nie właśnie foley artist.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Podczas kręcenia filmów używane mikrofony wyłapują przede wszystkim dialogi. Pozostałe dźwięki zazwyczaj są dodawane w post produkcji. Skąd się one biorą? Do akcji wkracza tu foley artist, który w Polsce niekiedy jest nazywanym imitatorem efektów dźwiękowych. Co ważne, przy imitowaniu owych dźwięków artysta często wykorzystuje nieco zaskakujące przedmioty, a także… własne ciało. W końcu ten sposób jest najlepszy, aby naśladować, np. kroki. Oczywiście ogromne znaczenie ma środowisko, w jakim bohater znajduje się w danej scenie i to również wymaga odpowiedniego dopasowania otoczenia, w którym pracuje foley artist. Swoją drogą, wykonywanie kroków stanowi dość dużą część tej pracy. Na ten właśnie aspekt zwróciła też ostatnio uwagę Sanaa Kelley, czyli foley artist, która kulisami swojego zawodu dzieli się na Instagramie i TikToku.
Sanaa na swoim profilu udostępnia nagrania ukazujące jej pracę w najróżniejszych warunkach. Przykładowo, w jednym z nich zestawiła filmiki przedstawiające wykonywanie kroków w drogich i tanich szpilkach, jednocześnie zwracając się do swoich obserwujących z pytaniem, czy faktycznie słychać różnicę. Opinie były podzielone, ale jeden z użytkowników poruszył interesującą kwestię:
Czy starasz się robić kroki tą samą stopą, co osoba na ekranie? Np. ich lewa i twoja lewa? Czy to nie ma to znaczenia?
Artystka przyznała, że takie szczegóły nie mają znaczenia, ale przyglądając się jej materiałom, łatwo zauważyć, że bardzo ważna jest zgodność czasowa. Warto dodać, że Saana pracuje przy produkcjach filmów, programów telewizyjnych oraz animacjach. Jej konto na Instagramie ma prawie 300 tys. obserwujących, a do tej pory zamieszczonych na nim zostało prawie tysiąc postów. Jest to niewątpliwie dobre źródło informacji dla osób zainteresowanych wykonywaniem tej pracy, a także po prostu miłośników kina.