Gumowe kaczki w służbie NASA. 90 zabawek "badało" potężny lodowiec

Badania NASA nad jednym z najaktywniejszych lodowców świata zaprowadziły naukowców do dość nieoczywistego rozwiązania. Postanowiono posłużyć się gumowymi kaczkami i wykorzystać ich lekkość przemieszczania się po wodzie. Po latach postawiono tylko jedną tezę na temat tego eksperymentu.
Gumowe kaczki dryfujące po wodzie
Fot. istockphoto.com/ autor Heike Faber

Gumowe kaczki wielu osobom kojarzą się z kąpielą w wannie. Co ciekawe, zabawkowe zwierzątka, które zaczęto produkować w XIX wieku, na początku nie potrafiły unosić się na wodzie. Dopiero po latach przekształcono je w element, który miał oswoić dzieci z kąpielą. Na tym jednak nie kończy się ich potencjał. W 2008 roku NASA postanowiło wykorzystać je do naukowego eksperymentu.

Zobacz wideo "Fuj", "To smutne". Pokazaliśmy efekt sprzątania plaży

Badali topnienie lodowca przy użyciu gumowych kaczek. NASA "zatrudniło" 90 zabawek

Jakobshavn Glacier to lodowiec znajdujący się na zachodnim wybrzeżu Grenlandii w pobliżu Ilulissat. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że jest źródłem góry lodowej, która przyczyniła się do zatonięcia Titanica w 1912 roku. Od lat twór ten stanowi obiekt zainteresowań naukowców, ponieważ odprowadza prawie 7 proc. całego lodu spływającego z Grenlandii oraz stale porusza się o kilkadziesiąt metrów dziennie. W 2008 roku specjaliści z NASA znaleźli sposób, który miał im pomóc w ustaleniu przepływów wody produkowanej w procesie topnienia lodowca. W akcję zaangażowano aż 90 gumowych kaczek.

Zobacz też: W Japonii i Włoszech surowo zakazana. GIS ostrzega: Polacy wciąż się nią zajadają

Zabawkowe zwierzątka zostały przymocowane do sondy o wielkości piłki nożnej i umieszczone w muolinach (pionowych otworach lodowca). Każda z nich dodatkowo miała na sobie zapisaną informację "science experiment", "reward" oraz adres e-mail, przez który można było skontaktować się z badaczami. Wiadomość ta została zapisana w trzech językach, m.in. po inuicku. Wierzono, że zapisek o nagrodzie zachęci ludność mieszkającą w okolicy do włączenia się w eksperyment.

Nagroda: 100 dolarów dla pierwszej osoby, która znajdzie gumową kaczkę, oraz mniejsze nagrody pieniężne - do ustalenia - dla tych, którzy znajdą kolejne kaczki

- opowiadał w wywiadzie dla CBC News Alberto Behar, naukowiec z NASA zaangażowany w badanie. Okazało się, że umiejętności pływackie gumowych kaczek, ostatecznie nie przysłużyły się nauce.

Wszystkie kaczki zaginęły. Zgubiono nawet sygnał GPS

Naukowcy z NASA sugerując się właściwościami gumowych kaczek, wierzyli, że uda im się ustalić źródło oraz kierunek wody wypływającej z lodowca Jakobshavn Glacier. Po 18 latach od rozpoczęcia tego eksperymentu wciąż jednak nie odnaleziono ani jednej zabawki. Nawet współpraca z lokalnymi rybakami nie przyniosła oczekiwanych efektów. Co więcej, sensory wyposażone w sygnał GPS utraciły łączność z bazą. Eksperci podejrzewają, że prawdopodobnie ugrzęzły pod lodem i nigdy nie wpadły w nurt prowadzący na powierzchnię. Obecnie pracownicy z NASA korzystają z satelit do pomiarów wysokości i zmian lodu, aby poznać bliżej specyfikę grenlandzkiego olbrzyma zmieniającego globalny poziom mórz.

Źródła: CBC News, UniverseToday, LA Times

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: