To nie koniec procesu Aleca Baldwina. Prokuratura podjęła kluczową decyzję, ale nastąpił zwrot akcji

Prokuratura ujawniła, że pojawiły się nowe fakty w sprawie procesu o nieumyślne spowodowanie śmierci przez Aleca Baldwina na planie nowego filmu. Aktor na razie może spać spokojnie, ale to z pewnością nie koniec procesu.

Do tragicznych wydarzeń doszło w październiku 2021 roku na planie westernu "Rust". Alec Baldwin miał zagrać mężczyznę próbującego ratować 13-letniego wnuka, który został oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku. Podczas jednej z prób broń, którą trzymał aktor, wystrzeliła, a nabój ranił reżysera Joela Souzę i operatorkę Halynę Hutchins. Kobieta zmarła na miejscu.

Zobacz wideo Zwiastun filmu o procesie Deppa i Heard. To samo, tylko z gorszymi aktorami. "Hot Take: The Depp/Heard Trial"

Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Alec Baldwin z zarzutami. Co się stało na planie w Nowym Meksyku?

Zarzuty przeciwko Alecowi Baldwinowi postawiła Mamie Mitchell, sekretarka planu, która stała obok Hutchins podczas tragedii. Zeznała, że aktor w tamtym momencie nie został poproszony o oddanie strzału. Z kolei mężczyzna myślał, że broń była nienaładowana, dlatego do odpowiedzialności pociągnięto również specjalistkę od broni Hannah Gutierrez-Reed. Obojgu groziło do 18 miesięcy pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci, jednak żadne z nich nie przyznało się do winy. Prokuratura ma jednak dobre wieści dla aktora. Zarzuty przeciwko niemu zostaną wycofane z powodu nowych dowodów.

Pojawiły się nowe fakty, które wymagają dalszego śledztwa i analiz balistycznych. [...] Ta decyzja nie zwalnia pana Baldwina z odpowiedzialności karnej i zarzuty mogą zostać ponownie postawione

- podkreśliła prokuratura.

Alec Baldwin może już spać spokojnie. Co dalej z procesem aktora?

Po ogłoszeniu tej decyzji uspokojony Alec Baldwin opublikował na Instagramie zdjęcie z żoną, Hilarią Baldwin, i dodał wymowny opis.

Wszystko, co mam, zawdzięczam tej kobiecie (i Tobie - Luke)

- napisał. Chodzi o Luke'a Nikasa, prawnika, który zawzięcie walczył o aktora w sądzie. Choć na ten moment Baldwin może odetchnąć z ulgą, to z pewnością jeszcze nie koniec głośnego procesu. Prokuratura wciąż nie wycofała zarzutów postawionych Hannie Gutierrez-Reed. Według raportu FBI rewolwer Colt kalibru .45 F.lli Pietta, którego użyto na planie, nie mógł sam wystrzelić bez pociągnięcia za spust. Z kolei aktor zapewnia, że nie zauważył naboju w środku.

Raport FBI jest błędnie interpretowany. Pistolet wystrzelił podczas testów tylko raz — bez konieczności pociągania za spust — kiedy kurek został odciągnięty i pistolet pękł w dwóch różnych miejscach.

- przekonywał prawnik Baldwina. Informacja o wycofaniu zarzutów pojawiła się w dzień wznowienia prac nad filmem "Rust".

Interesujesz się życiem gwiazd? Sprawdź inne podobne artykuły:

Demi Moore opiekuje się Brucem Willisem wraz z jego żoną
Jako 11-latka zagrała córkę Belli i Edwarda ze "Zmierzchu"
Agnieszka Chylińska przeszła potężną metamorfozę

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.