Linie lotnicze kazały jej zapłacić aż 400 złotych kary. Wszystkiemu winne były dwa ciastka

Pewni pasażerowie linii lotniczych spotkali się z dość nieprzyjemną sytuacją. Nakazano im zapłacić karę, a wszystko przez słodkie przekąski. Sprawą zainteresowali się nawet lokalni politycy, których również oburzyła ta sytuacja.

Niemiecki portal "Mallorca Zeitung" poświęcony Majorce poinformował o tej dość nietypowej sprawie. Sytuacja przytrafiła się dwóm podróżującym osobom, które wracały z wycieczki po hiszpańskiej wyspie liniami lotniczymi Ryanair. 

Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku

Więcej podobnych artykułów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Chcieli wnieść przekąski na pokład. Słono za to zapłacili 

Turyści, którzy odpoczywali w miasteczku Porreres, postanowili kupić sobie tradycyjny wypiek majorkański ensaimadas, który jest zrobiony z drożdży, kształtem przypomina muszelkę ślimaka, a całość polana jest lukrem. Podczas kontroli bagaży, przedstawiciele linii poinformowali turystów, że przewóz tychże przekąsek będzie wiązał z dodatkową opłatą. Powodem, dla którego mieli uiścić zakup, było to, iż nie były one zakupione na lotnisku. Urzędnicy Majorkańskich wysp zwrócili się do irlandzkich linii lotniczych z prośbą o umożliwienie bezpłatnego przewozu lokalnych przekąsek. W piśmie umieścili argument, który mówił o tym, że poprzez stosowanie takich praktyk skazują lokalne piekarnie na bankructwo. Dodatkowo wspomnieli o jawnej i niedopuszczalnej dyskryminacji oraz nieuczciwej konkurencji. Przewoźnik dotychczas nie odwołał się do tychże skarg. 

Absurdalne opłaty linii lotniczych. Czyli płacz i płać 

Linie lotnicze stosują nie od dziś kontrowersyjne praktyki pobierania wszelakich opłat, które często kosztują krocie. Nawet gdy zapłacimy niewiele za bilet, są oni w stanie pobrać kilkukrotność tej kwoty za najmniejszy szczegół. Ryanair oprócz pobierania opłat za przekąski, pobiera również niemałe kwoty za zmianę nazwiska na bilecie, która kosztuje ponad 500 zł. Kolejne ogromne koszty można ponieść również, gdy chcemy wydrukować kartę pokładową na lotnisku - wyniesie nas to prawie 270 zł. Dodatkowe opłaty za nadbagaż również pozostają wiele do życzenia, dlatego sytuacje, w których pasażerowie gorączkowo przepakowują bagaże, czy też zakładają na siebie kilka warstw ubrań, aby uniknąć dodatkowych opłat, już nie powinna nikogo zdziwić. 

Może Cię też zainteresuje: 
- Polska pokonała Bali, Chorwację i Tajlandię. Amerykański dziennik zachwycił się naszym krajem
- Tego na lotnisku jeszcze nie było. Mężczyzna mężnie walczył, żeby nie płacić za nadbagaż
- Polka oszukana przez "kuzyna księcia Dubaju". Straciła ogromne pieniądze, a mogło być jeszcze gorzej

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.