Ralph Kaminski to popularny polski piosenkarz młodego pokolenia oraz utalentowany kompozytor, multiinstrumentalista i producent muzyczny. Znany jest z oryginalności i teatralnego stylu oraz nietypowego poczucia humoru. To właśnie z tym ostatnim wiąże się nowy produkt w jego sklepie.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Rafał Kamiński lubi eksperymentować nie tylko w świecie muzyki i mody, ale także marketingu oraz promocji. Najwyraźniej klapki z własną podobizną wydały mu się doskonałym pomysłem na wzbogacenie swojego sklepu internetowego. Nie są to jednak zwyczajne laczki, a dobrej jakości wyprofilowane, wodoodporne i wytrzymałe basenówki z kilkunastoma twarzami Ralpha w różnych sytuacjach. Jest na nich wokalista jedzący kebaba, jest taki, który pije pomarańczowy sok, pozuje uśmiechnięty, czy też zdziwiony. To również efekt współpracy ze słynną marką obuwniczą oraz Weroniką Korbal, która projektowała razem z nim wzór. Limitowana edycja ma dodatkowo zachęcać do zakupu, sugerując, że powstałych produktów nie jest wiele.
Klapki Kubota Pro, limitowana edycja wzoru z kolekcji Ralpha Kaminskiego. Na plażę i na bal!
- reklamuje obuwie na swojej stronie. Produkt wciąż jest dostępny w dużej ilości, ale zainteresowanie nie spada. Fani na Instagramie mają jednak pewne zastrzeżenia.
Choć projekt klapek wzbudził niemałe poruszenie i zachwyt wśród wiernych fanów Ralpha Kaminskiego, to radość nie trwała długo. Właściwie to trwała do momentu, w którym przeczytali ceny na stronie oficjalnego sklepu piosenkarza. Limitowane obuwie kosztuje aż 235 złotych, co dla niektórych wielbicieli zdaje się być za wysoką ceną. Nic dziwnego więc, że poza komplementami pod najnowszym postem celebryty pojawiły się także negatywne komentarze.
Fajowe, ale nie za taką cenę.
- komentuje jedna z osób. Nie brak i słów pełnych oburzenia wysoką ceną. Zdaniem niektórych internautów ponad dwieście złotych za zwykłe klapki to nieco zbyt wiele, nawet jeśli to edycja specjalna.
Luksus zawsze kosztuje...
Przepraszam, ale ILE?
- czytamy w komentarzach pod postem. Mimo zażaleń wiele osób już kupiło limitowane buty, a pomysł wokalisty można nazwać częściowym sukcesem.