Pasażerowie kradną to z samolotów, a potem sprzedają za pół tysiąca. Personel pokładowy rozkłada ręce

Od jakiegoś czasu personel pokładowy w samolotach ma jeszcze więcej pracy. Okazuje się, że oprócz opieki nad pasażerami, dbaniem o ich komfort oraz sprzedawaniem jedzenia i napoi, obsługa musi zwracać uwagę na jeszcze jedną rzecz. Pasażerowie coraz częściej wynoszą to ze sobą, aby następnie sprzedać za niemałą sumę.

Obsługa samolotu podczas podróży musi być skupiona na wielu rzeczach, a w szczególności ich zadaniem jest dbanie o komfort i bezpieczeństwo pasażerów. Niestety, okazuje się, że w ostatnim czasie jest to nieco utrudnione, ponieważ podróżujący zaczęli kraść. Co gorsza, z pokładu znikają rzeczy, które gwarantują wcześniej wspomniane bezpieczeństwo - ich brak może skończyć się tragedią. 

Zobacz wideo Karolina Gilon nie została wpuszczona do samolotu

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Linie lotnicze: Te kradzieże stały się plagą. Pasażerowie samolotów nie znają już granic 

Dla wielu osób jest to niewyobrażalne, aby ukraść coś z pokładu samolotu. Niestety, nie wszyscy mają takie samo zdanie na ten temat. Jak się okazuje, podczas podróży można przywłaszczyć sobie całkiem sporo, a potem sprzedać za równie sporą sumę pieniędzy. Takich czynów dopuszcza się coraz większa liczba osób, a obsługa samolotów jest w tej sytuacji bezradna. Zdarza się, że niektórzy pasażerowie zabierają z samolotu "pamiątki", jakimi są elementy wyposażenia maszyny i bardzo często odpowiadają za bezpieczeństwo podróżujących. Co i dlaczego tak często znika z samolotów? Odpowiedź może szokować. 

Pasażerowie samolotów zaczęli kraść. Te przedmioty najczęściej znikają z pokładu 

Kradzieże w samolotach to już prawdziwy problem, a jak podaje strona thesun.co.uk, jednym z najczęściej znikających przedmiotów jest kamizelka ratunkowa. Jej brak może oznaczać ogromne niebezpieczeństwo dla innych pasażerów, którym w późniejszym czasie przypadnie właśnie to miejsce w samolocie. Dlaczego akurat kamizelka? Okazuje się, że wiele osób kradnie ten przedmiot po to, aby później sprzedać go np. na zagranicznej stronie eBay.com. To właśnie tam można szybko i łatwo znaleźć oferty, na których ceny kamizelek ratunkowych sięgają nawet 100 funtów, czyli ok. 450 zł.
Stewardesa, która rozmawiała z portalem The Sun, twierdzi, że to jeden z najbardziej nieodpowiedzialnych pomysłów, na jakie można wpaść. Co więcej, odnalezienie złodzieja wcale nie musi być takie trudne, a to oznacza spore problemy. Co jeszcze znika z pokładów samolotów? Po zakończonym locie często brakuje kart bezpieczeństwa, na których rozpisane są procedury dotyczące m.in. awaryjnego lądowania. W przypadku lotów długodystansowych, pasażerom zdarza się kraść również kieliszki, sztućce, koce, poduszki oraz szampany. Takie kradzieże nie wpływają na bezpieczeństwo, jednak zabieranie ze sobą m.in. kamizelek jest naprawdę skrajnie nieodpowiedzialne. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA