Niesamowite odkrycie na Bałtyku. Sztorm odsłonił nowe skarby. Pochodzą z czasów II wojny światowej

Sztorm nad Bałtykiem odsłonił prawdziwy skarb. Z wody na plaży helskiej wyłoniły się prawdziwe tory kolejowe, które "wchodzą" prosto do morza. Skąd się tam wzięły? Tajemnica tego niezwykłego znaleziska została rozwikłana. Chodzi o transport do Niemiec.

Zimowe sztormy nad Bałtykiem nie są niczym nadzwyczajnym, jednak niekiedy ich skutkiem jest odsłonięcie tego, czego poszczególne plaże strzegły od setek lat. Tak było i tym razem. Jeszcze przed końcem ubiegłego roku na mieszkańców Helu czekała niemała niespodzianka - spod piasku wyszła instalacja przypominająca współczesne tory kolejowe

Zobacz wideo Jacek Bełdowski: Rybacy wyłowili z Bałtyku broń chemiczną lub jej elementy już około 400 razy

Tory kolejowe nad Bałtykiem. Półwysep Helski skrywa wiele tajemnic 

Sztorm szalejący nad Morzem Bałtyckim, a dokładniej w pobliżu Helu, odsłonił niezwykłe obiekty. O sprawie poinformowali twórcy profilu „Pociągi pancerne / Armoured trains i wojsko na torach" na Facebooku. Na plaży przy wejściu nr 64 spod piasku wyłoniły się tory kolejowe. Jak się okazuje, instalacja ma związek z wojskową historią Półwyspu Helskiego i pamięta czasy II wojny światowej. Choć taki widok mógł zaskoczyć mieszkańców i turystów, to nie pierwszy raz, kiedy te historyczne elementy ujrzały światło dzienne. Bałtyk pokazał je również w 2018 roku. Według ekspertów były używane do transportu ciężkiego sprzętu z Polski do Niemiec. 

Tajemnica torów kolejowych na bałtyckiej plaży. One nie są jedyne 

Na Półwyspie Helskim niegdyś stacjonowały wojska dysponujące ciężkim sprzętem. To właśnie z tego powodu ustawiano tam podobne konstrukcje, które pomagały w załadowywaniu gigantycznych tankowców. 

To nie są tory w dokładnym tego słowa znaczeniu. To prefabrykowane elementy o długości kilku metrów, które układano do doraźnego transportu. Stawiało się na nich najprostszy wagonik i przepychało jakiś cięższy ładunek. Na zdjęciach lotniczych z końca wojny widać, że Niemcy zbudowali kilka mil w stronę pełnego morza. W momencie ewakuacji ładowali nie tylko ludzi, ale również sprzęt. W związku z tym przypuszczalnie chodziło właśnie o to, aby ten sprzęt dostarczyć na jakieś transportowce, które mogły odwieźć go w kierunku Niemiec

- wytłumaczył Władysław Szarski, dyrektor Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu, cytowany przez TVN24. Podobny widok ukazał się także oczom mieszkańcom innych nadmorskich miejscowości. W styczniu silne sztormy odkryły cztery tory kolejowe w okolicy Kopań i Wicia w gminie Darłowo. W tym przypadku powstanie instalacji również ma związek z II wojną światową, a nawet i Adolfem Hitlerem. Ten nieopodal miał swój tajny poligon doświadczalny III Rzeszy. 

Budowa kolejki wąskotorowej na odcinku Darłówko-Wicie ma swój początek w roku 1935. (...) Głównym zadaniem kolejki był transport pali wbijanych później w głąb morza tzw. „ostróg". Pale były przywożone bezpośrednio koleją do Darłówka z regionu Spreewald-u oraz Schwarzwald-u, osiągały długość do 25 m. Na odcinku Dałówko-Wicie były w tym czasie cztery składowiska pali i materiałów połączonych właśnie tą kolejką

- powiedział Bogusław Strack, cytowany przez Dziennik Bałtycki. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA