"Schody do nieba" przerażają turystów. Internauci podkreślają, że nie weszliby na nie nawet za miliony

Choć są osoby, które lubią wyzwania i sporty ekstremalne, to ta atrakcja potrafi zmrozić krew w żyłach niemal każdemu. Trasa wspinaczkowa nazywana potocznie "Schodami do nieba" wygląda naprawdę przerażająco i wiele osób twierdzi, że nie weszłoby na nią nawet za milion dolarów.

W Europie istnieje przerażająca atrakcja turystyczna, której nawet fani wycieczek górskich baliby się spróbować. Mimo to znajdują się śmiałkowie, którzy zamiast odpocząć na wakacjach, podejmują to nie lada wyzwanie. "Schody do nieba" w masywie Dachstein West, w położonej w sercu Alp, Austrii to jedna z najbardziej wymagających, a na pewno najstraszniej wyglądających tras wspinaczkowych.

Zobacz wideo Majorka poza sezonem? Ależ oczywiście! [VLOG]

"Schody do nieba" to atrakcja turystyczna, której nie podejmą się nawet najodważniejsi

Intersport Klettersteig w masywie Dachstein West w Austrii to trasa górska, która zawdzięcza swoją popularność "Schodom do nieba". Tak nazywana jest bowiem aż 40-metrowa drabinka zamocowana pomiędzy dwiema turniami. Ta przerażająco wyglądająca część wymagającej trasy wspinaczkowej jest zarezerwowana dla zaprawionych alpinistów, a zarazem poszukiwaczy mocnych wrażeń. Nie chodzi tylko o samo wspięcie się po drabinie, a raczej o miejsce, w którym jest zamocowana. Wszystko po to, by móc dotrzeć na 400-metrowy szczyt Donnerkogel. Po pokonaniu 75 procent trasy na górę turyści muszą zmierzyć się właśnie ze wspomnianymi "Schodami do nieba". Jednym ze śmiałków okazał się być holenderski bloger podróżniczy, Tim Tygran. Co ciekawe, przyznał, że sama drabina wcale nie jest najtrudniejszą częścią wspinaczki. To silny wiatr w wąwozie, przerażająca wysokość i samo bujanie się konstrukcji może naprawdę przerazić i wyprowadzić z równowagi. Na nagraniu, które udostępnił na Instagramie widać, jak wspina się krok po kroku po metalowej drabince nad ogromną przepaścią. Nic dziwnego, że internauci nie mogli powstrzymać się od komentarzy.

 

Przerażająca trasa górska z pewnością nie jest dla wszystkich. Internauci są w totalnym szoku

Użytkownicy Instagrama, obserwujący Tima Tygrana byli zszokowani przerażającą wspinaczką. Równocześnie wiele osób było pod wrażeniem odwagi podróżnika. Warto jednak wiedzieć, że trasy tej rzeczywiście nie powinni pokonywać nieprzygotowani amatorzy pieszych wędrówek. "Schody do nieba" są naprawdę wymagające i powinny być odwiedzane tylko po uprzednim przygotowaniu. Trzeba mieć również stalowe nerwy i lepiej nie cierpieć na lęk wysokości. Nie raz zdarzało się, że ktoś mdlał na takich wysokościach, nie wspominając już o silnym wietrze, który porusza konstrukcją.

Nawet jeśli mieliby mi zapłacić dziesięć milionów dolarów, nigdy tam nie wejdę.
Prawie zemdlałam od samego oglądania.

- komentują internauci. Rzeczywiście trasa wygląda przerażająco. Alpinista jest jednak przypięty specjalnymi linkami, dlatego nawet gdyby spadł z drabiny, będzie miał możliwość wspięcia się z powrotem lub poczekania na pomoc.

Więcej o:
Copyright © Agora SA