Archeolodzy weszli do małopolskiego klasztoru. O tych drzwiach nie wiedzieli nawet duchowni

Klasztor franciszkański stoi w Bieczu od VII wieku. Naukowcy spodziewali się, że przez ten czas jego mury mogły skrywać różne tajemnice, ale odkrycie, jakiego dokonali, zupełnie ich zaskoczyło. Wygląda na to, że już niedługo poznamy nieznane dotąd sekrety zakonników.
Klasztor franciszkański w Bieczu (zdj. ilustracyjne)
Henryk Bielamowicz, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Budowę klasztoru zakonu Franciszkanów Prowincji Matki Bożej Anielskiej w Bieczu (województwo małopolskie) zakończono w 1663 roku. Wcześniej w tym miejscu stał zamek, jednak przebudowano go na potrzeby duchownych. Do tamtej pory byli osadzeni w pobliskim drewnianym kościele, jednak uległ on zniszczeniu z powodu podmokłego terenu. Klasztor przetrwał do dziś, jednak obecnie jest wyłączony z użytku z powodu trwających tam prac remontowych i archeologicznych. Naukowcy zaczynają powoli odkrywać sekrety tego niezwykłego miejsca.

Zobacz wideo Niecodzienne znalezisko w samym centrum miasta. Ma ponad 500 lat. Zobaczyliśmy je z bliska

Najnowsze odkrycia archeologiczne w Polsce. Remont klasztoru zaskoczył badaczy

Na potrzeby remontu zdemontowano niemal całe wyposażenie klasztoru, w tym ołtarze, konfesjonały i ławki. Nie trzeba się jednak martwić, bowiem inwestycja warta 900 tys. zł ma na celu odnowienie świątynie i przywrócenie jej dawnego, niepowtarzalnego wyglądu. Eksperci z Muzeum Ziemi Bieckiej skorzystali z okazji i rozpoczęli na terenie klasztory własne prace archeologiczne. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, bowiem badacze natknęli się już na kilka ciekawych obiektów. Ku ich zaskoczeniu okazało się, że do podziemnej krypty prowadzą trzy wejścia, a nie jedno jak do tej pory sądzono. Ponadto znaleziono także zarys czwartego. Jest to o tyle fascynujące, że o drzwiach nie wiedział nawet ks. Jan Pasiecznik, który niegdyś sporządził monografię klasztoru. 

Niewiarygodne odkrycia archeologiczne. Klasztor ujawnia swoje tajemnice

O postępach badań opowiedział Paweł Kocańda, dyrektor Muzeum Ziemi Bieckiej w rozmowie z gorlice.naszemiasto.pl.

Badania archeologiczne trwają od dwóch tygodni. Pracami objęliśmy cały obszar nawy głównej oraz kruchtę wejściową. W ich wyniku udało się odsłonić trzy nieznane wcześniej wejścia do krypt, oraz niepełny zarys czwartego otworu wejściowego. Prowadzą one do rozległej krypty znajdującej się pod nawą główną oraz do trzech komór grobowych, ulokowanych pod prezbiterium

- relacjonował. Mężczyzna dodaje, że pace archeologiczne pozwoliły ekipie badawczej na odkrycie elementów architektury, o których wcześniej nie mieli pojęcia, w tym zamurowane otwory wejściowe. Rozpoznano także konstrukcję fundamentów kościoła i krypt, a także fragmenty kafli i ceramiki. Znaleziono też różne dewocjonalia, m.in. medalik. Co ciekawe, w jednej z krypt na terenie klasztoru pochowano jednego z najwybitniejszych polskich poetów barokowych, Wacława Potockiego. 

W jednej z nich pochowany miał zostać najsłynniejszy polski poeta barokowy Wacław Potocki. Dwa wejścia posiadają zejście po schodach, jedno nakryte jest kamienną płytą z metalowymi uchwytami

- opowiadał Paweł Kocańda. Wygląda na to, że już niedługo będziemy mogli poznać kolejne tajemnice świątyni.

Więcej o: