Niewiele osób o tym wie, ale Chile może pochwalić się niezwykłym miejscem. Jest nim "śpiewające jezioro", które niekiedy wydaje naprawdę głośne i nieco przerażające dźwięki. Glacjolog tłumaczy, co dokładnie jest powodem takiego stanu rzeczy. Wyjaśnienie z pewnością zaskoczy wielu miłośników przyrody.
Położony w środkowej części Chile w Andach, zbiornik Laguna del Maule co jakiś czas wydaje nietypowe, bardzo głośne dźwięki przyprawiające o dreszcze. Niektórzy porównują jego śpiew z odgłosami wprost z kosmosu. Nie jest to jednak efekt żadnego paranormalnego zjawiska, a zwykła przyroda. Znajdujące się na wysokości 2165 metrów nad poziomem morza jezioro co rusz zachwyca i przeraża zwiedzających. Wielu turystów postanowiło nawet zarejestrować swoisty lament i opublikować nagrania w internecie. Nic dziwnego, że robią nie lada furorę. Trudno bowiem porównać niepokojące dźwięki do czegoś naturalnego i znanego. Okazuje się jednak, że za cały spektakl odpowiedzialne są warstwy lodu. Zjawisko dokładniej tłumaczy glacjolog z Uniwersytetu w Chile.
Chile to kraj, w którym co prawda nie ma wielu jezior zamarzających na stałe. Klimat jest tam bowiem najczęściej ciepły, dlatego też "śpiewający zbiornik" jest niezwykłym fenomenem. Choć turyści i mieszkańcy dziwią się niesamowitym dźwiękom, to naukowcy mają na nie proste wytłumaczenie.
Dźwięki są spowodowane ruchem lub pękaniem cienkich warstw lodu w jeziorze. Laguna del Maule to nie jedyne jezioro, które wydaje z siebie dźwięki. Takie śpiewające jeziora występują również w Europie i w niektórych krajach Ameryki Północnej.
– wytłumaczył glacjolog Andres Rivera z Uniwersytetu w Chile, cytowany przez portal Wprost. Okazuje się, że podobne zjawiska rzeczywiście znajdziemy również w innych miejscach świata. Między innymi jest to Jezioro Michigan, gdzie dźwięki wydaje piasek. Tu z kolei wytłumaczenie jest niemniej interesujące. Ziarenka piasku wypełnione są kwarcem, a w momencie przesuwania się i tarcia, wydają one skrzypiący dźwięk, przypominający wysoki śpiew. W naszym kraju raczej nie znajdziemy takich fenomenów, ale również możemy doświadczyć śpiewającej plaży. Zjawisko nazywane "piszczącym piaskiem" to moment, w którym spacerując po wybrzeżu, powodujemy tarcie ziarenek i powstaje charakterystyczny, skrzypiący głos podobny do pisania kredą po tablicy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.