Statua Wolności jest symbolem Nowego Jorku, którego nie można pominąć podczas zwiedzania tego miasta. Stoi na wyspie Liberty Island przy ujściu rzeki Hudson i mierzy 93 metry wysokości. Zanim zdecydujesz się obejrzeć ten monumentalny posąg z bliska, warto poznać jego historię. Niektóre fakty mogą zadziwić nawet niejednego Amerykanina.
Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Co ciekawe, Statua Wolności nie była pomysłem mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Została ufundowana przez Francuzów, zafascynowanych młodym narodem. Pomnik miał być symbolem niezależności i przyjaźni z europejskim krajem. Wykonawcą wielkiego projektu został francuski rzeźbiarz Frédéric-Auguste Bartholdi, który pracował z pomocą dziesiątek artystów i robotników. I tak oto w 1886 roku prezydent Grover Cleveland odsłonił symboliczną rzeźbę. Historycy mają jednak wątpliwości co do tego, na kim była wzorowana postać kobiety.
Statua Wolności to dumna kobieta, trzymająca w jednej ręce tabliczkę z wyrytą datą uzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone, a w drugiej uniesioną pochodnię. Najprawdopodobniej modelką Bartholdiego była jego matka, której twarz widzimy na pomniku, jednak można natknąć się na informacje o tym, że pierwowzorem była francuska kochanka rzeźbiarza. Największe kontrowersje wzbudzają pogłoski z lat 90. o tym, jakoby Statua Wolności była Afroamerykanką. Historycy nie potwierdzili tej tezy, ale nie można z całą pewnością określić koloru skóry modelki. Z kolei w 2017 roku w obiegu pojawiła się studolarowa moneta z wizerunkiem Lady Liberty jako Afroamerykanki. Jest to symboliczna pamiątka 225. rocznicy wybicia pierwszej monety USA, która ma świadczyć o kulturowej i etnicznej różnorodności kraju.