Mosina jest niewielką miejscowością pod Poznaniem, którą wybrał sobie na dom pewien egzotyczny ptak. Samotnie lata pomiędzy domami i robi to, na co ma ochotę. Początkowo papuga była traktowana jako ciekawy i nowy element codzienności. Szybko jednak mieszkańcy zorientowali się, że życie z papugą w mieście nie jest tak kolorowe, jakby się mogło wydawać.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Mieszkańcy Mosiny donoszą, że ptak regularnie pojawia się w miejscach publicznych. Co ciekawe, zwierzę to ma właściciela, więc się nie zgubiło ani nie uciekło. W mediach społecznościowych pojawiały się domysły, że ptak jest wypuszczany celowo przez opiekuna, ponieważ podobno zamknięte w klatce zwierzę jest zbyt hałaśliwe. Ara chętnie pojawia się w miejscach tłumnie odwiedzanych przez ludzi. Jej ulubionymi miejscami są: ścieżki rowerowe, chodniki, a nawet drogi. Łatwo można wywnioskować, że ptak lubi towarzystwo ludzi, jednak nie zawsze jest to odwzajemnione. Jeden z mieszkańców napisał do portalu epoznan.pl:
Zwierzę atakuje rowerzystów, samochody, niszczy cudze mienie. Wśród społeczności Mosiny narasta irytacja, wczoraj na forum pojawił się filmik, jak papuga wlatuje do środka samochodu, gdzie znajduje się dwójka małych dzieci. Straż miejska i policja nie reagują, a właściciel nic sobie z tego nie robi
Papuga zyskała już nawet własny przydomek - "MosinAra".
Choć czytelnik epoznan.pl żalił się brakiem interwencji służb, okazuje się, że mundurowi ani ze straży miejskiej, ani z policji nie otrzymali jeszcze żadnych zgłoszeń dotyczących tego problemu lub jakichkolwiek szkód wyrządzonych przez papugę. Mieszkańcy donoszą, że papuga spowodowała już upadki rowerzystów, czasami nawet obgryza gumy opon z zaparkowanych autach. Jedna z mieszkanek napisała nawet, że papuga zaatakowała ją podczas jazdy na skuterze. Według niej:
Gdyby nie szybka reakcja kierowcy z naprzeciwka, byłaby kolizja
Jeśli mieszkańcy wiedzą, kto jest opiekunem "MosinAry" powinni zgłosić to odpowiednim służbom, ponieważ zgodnie z artykułem 77. Kodeksu Wykroczeń, "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany".