Październik dla wielu osób jest miesiącem, w którym zakładają wysokie buty i wybierają się do lasu w poszukiwaniu kapeluszów wystających ze ściółki. Tegoroczna jesień może być prawdziwym grzybiarskim rajem. Rekordowo ciepły wrzesień zastąpił pełen opadów październik. Wszyscy fani grzybobrania wiedzą, co to oznacza. Już teraz niektórzy zbieracze natrafiają na prawdziwy raj.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Dla wielu osób wyprawa do lasu na grzyby jest idealnym sposobem na spędzenie wolnego czasu jesienią. Właśnie w październiku masa zbieraczy wybiera się na poszukiwania prawdziwków, które właśnie się pojawiają. Trud, jaki wkładamy w grzybobranie, zostanie wynagrodzony koszami pełnymi borowików szlachetnych, a może nawet mniej znanej, ale wciąż zaskakująco dobrej koziej brody. Czasami jednak niektórzy grzybiarze trafiają na znalezisko, które jest prawdziwym łutem szczęścia. Pewien ze zbieraczy nie musiał nawet odchodzić od samochodu, by znaleźć się w grzybowym raju. Potwierdza to nagranie, które pojawiło się w niedzielę, 1 października 2023 roku na facebookowym profilu "Na Drodze Świętokrzyskie". Autor nagrania dotarł autem na polanę usianą kaniami. Te grzyby od lat uchodzą za jedne z najsmaczniejszych, więc ciężko opisać, jaką radość odczuwał kierowca, który trafił na polanę pełną tych skarbów w okolicach Kielc. Na nagraniu widzimy, że okazów było najmniej kilkadziesiąt.
Choć prawdziwy szczęściarz, który dojechał samochodem na polanę pełną kani, jest czymś niesamowitym, przypominamy, że nie powinno się zbierać grzybów rosnących w rowach, na skraju lasu oraz w okolicach będących skupiskiem odpadów takich jak zakłady produkcyjne czy drogi o dużym natężeniu ruchu, ponieważ grzyby wchłaniają ze swego otoczenia metale ciężkie i inne zanieczyszczenia. W tych miejscach zbieranie grzybów jest niewskazane ze względu na nasze dobre samopoczucie, jednak Dr inż. Małgorzata Krokowska-Paluszak - rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu - wyjaśnia, że są takie miejsca w polskich lasach, w których nie można zbierać grzybów. Jak donosi portal odzywianie.wprost.pl:
Nie wolno jednak zbierać ich w niektórych częściach lasu, gdzie jest stały zakaz wstępu, w tym: na uprawach do 4 m wysokości, w drzewostanach nasiennych i powierzchniach doświadczalnych, czy w ostojach zwierzyny. Grzybów nie wolno także zbierać na obszarach chronionych: w rezerwatach i parkach narodowych. Rygorystycznie należy przestrzegać również zakazu wstępu na tereny wojskowe