Lasy Państwowe znane są z tego, że na swoich profilach w mediach społecznościowych często dzielą się różnymi ciekawostkami przyrodniczymi. Tym razem przyszła pora na zwierzę, które przez Nadleśnictwo Borne Sulinowo zostało nazwane Leśnym Zorro. Znane jest ono również jako kunopies, lis japoński, szop usuryjski, junat i tanuki. Oficjalnie jest to natomiast jenot. Co warto wiedzieć o tym ssaku z rodziny psowatych?
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Jenot w Polsce jest gatunkiem inwazyjnym. Do Europy z Azji trafił w latach 30. ubiegłego wieku, a sprowadzili go konkretnie do Litwy i Ukrainy Rosjanie. W ciągu kilku kolejnych dekad zwierzę dotarło m.in. do Polski. Jest to zatem gatunek obcy, a jego obecność nie jest korzystna dla naszego ekosystemu. Nadleśnictwo Borne Sulinowo zauważa jednak też, że czasami z tego względu jenotom przypisuje się więcej szkód, niż wyrządzają ich one w rzeczywistości.
Trzeba przyznać, że jenot nie ma łatwego życia. Nie jest lubiany zarówno przez zamieszkujące jego teren drapieżniki, jak i przez ludzi. Tymczasem zupełnie niesłusznie został obarczony winą za spadek liczebności zająca, głuszca, cietrzewia, czy też gniazdujących na ziemi ptaków, które w menu jenota stanowią zaledwie kilka procent. Główny bowiem w nim udział mają gryzonie, ryby, żaby i przede wszystkim padlina, z której jenoty oczyszczają lasy
- czytamy w poście opublikowanym przez leśników. Ponadto jenoty są zwierzętami dość interesującymi, którym warto przyjrzeć się nieco bliżej.
Jedną z ciekawostek, na które leśnicy zwracają uwagę, jest fakt, że jenoty jako jedyne psowate występujące w naszym kraju zapadają w sen zimowy. Jest on jednak stosunkowo krótki i zdecydowanie lżejszy niż w przypadku np. niedźwiedzi. Co więcej, w tym celu najczęściej wykorzystują stare nory lisów i borsuków, ponieważ same niezwykle rzadko wykopują własne schronienia. Charakterystyczne dla tych zwierząt jest również ich zachowanie w obliczu zagrożenia.
Jenot w dość specyficzny sposób broni się przed swoimi wrogami, wtapiając się w otaczające go tło lub… udając martwego i zazwyczaj to się mu udaje!
- wyjaśnia Nadleśnictwo Borne Sulinowo. Mechanizm ten określa się mianem tonicznego bezruchu. Najczęściej kojarzony z nim jest opos, choć można go zaobserwować też u innych gatunków, i to niekoniecznie ssaków.