Przez 43 lata stoją w kolejce po krokiety. Właściciele nie wyrabiają. "Deficyt już mnie nie obchodzi"

Jak dużo bylibyście w stanie zapłacić za przysmak, którego spróbować ma okazję niewielu? W przypadku japońskiego sklepu mięsnego i garmażeryjnego Asahiya cena nie gra roli. Problemem jest czas. Na luksusowe krokiety z wołowiną czekać trzeba 43 lata. To nie literówka. Czterdzieści Trzy Lata.

Zachodnia Japonia, Takasago City w prefekturze Hyogo. To właśnie tam znajduje się niewielki, rodzinny sklep Asahiya z mięsem i garmażerką. Teoretycznie jest taki, jak wszystkie inne, ale gdy spojrzymy w głąb jego historii, naszym oczom ukaże się gigantyczna kolejka po krokiety mięsne. Tak, po krokiety – ale nie byle jakie. Zanim otrzymasz zamówienie, minie 43 lata, a kolejka stale się wydłuża.

Zobacz wideo "Zawsze myślałem, że Japonia to tylko betonowy las". Marcin Krukowski z Japonii

Krokiety mięsne rarytasem w Japonii. Na te z wołowiną Kobe poczekacie 43 lata

Założony w 1926 roku sklep Asahiya przez dziesiątki lat słyną ze sprzedaży genialnej jakości wołowiny Kobe, luksusowego mięsa, które pochodzi od japońskich krów z gatunku Wagyu. Dopiero jednak na początku XXI wieku stał się sensacją na skalę świata. Wszystko za sprawą smażonych na głębokim tłuszczu „Ekstremalnych krokietów".

Zaczęliśmy sprzedawać nasze produkty poprzez zakupy online w 1999 roku. Wówczas oferowaliśmy tak zwane „Ekstremalne krokiety". Tak na próbę.

- mówi w rozmowie z portalem CNN Shigeru Nitta, właścicielka Asahiya trzeciego pokolenia. W czym tkwi sukces tego wyjątkowego produktu? Shigeru od najmłodszych lat jeździła ze swoim dziadkiem po lokalnych ranczach i aukcjach wołowiny. Obserwowała rynek, nie zdając sobie sprawy z tego, że przepis na sukces przez cały czas dostawała jak na tacy. Dopiero „Ekstremalne krokiety" otworzyły jej oczy.

 
Sprzedawaliśmy krokiety po 270 JPY [przyp. red. 7,33 złote] za sztukę… Sama wołowina, która się w nich znajduje, kosztuje około 400 JPY [przyp. red. 10,86 złotych], w sztuce. Stworzyliśmy niedrogie i smaczne krokiety, co stawia koncepcję naszego sklepu jako opartego na strategii usprawniającej. Klienci cieszą się krokietami z luksusową wołowiną Kobe, a my mamy nadzieję, że kupią samo mięso już po pierwszym kęsie

- tłumaczy właścicielka. Aby ograniczyć straty finansowe, początkowo firma produkowała tygodniowo jedynie 200 krokietów. I to w prywatnej kuchni, nie tej profesjonalnej. I tak zrodziła się nowa kulinarna legenda wśród społeczeństwa.

 

Luksusowe składniki za grosze. Cena krokietów z wołowiną Kobo stoi w sprzeczności z jakością

„Ekstremalne krokiety" zatem zostały zbudowane na idei sprzeczności. Luksusowa wołowina zamknięta w soczystej panierce zapewniła sklepowi Shigeru niesłabnącą popularność. I nic dziwnego. Krokiety są codziennie świeże, pozbawione konserwantów. Na domiar niezwykłości, składniki obejmują wołowinę Kobe z trzyletniej samicy klasy A5 oraz ziemniaki pochodzące z pobliskiego rancza, które uprawiane są w krowim oborniku. Krowy zjadają ich łodygi. Tak tworzy się cykl.

Przestaliśmy sprzedawać „Ekstremalne krokiety" w 2016 roku ponieważ czas oczekiwania na nie wynosił już 14 lat. Chcieliśmy wstrzymać produkcję na dobre, ale dostawaliśmy mnóstwo telefonów z prośbą o dalsze działania.

- dodaje Shigeru. Ze względu na ogromne zainteresowanie sprzedaż wznowiono w 2017 roku – już z nową ceną. Wówczas za krokieta trzeba było zapłacić od 500 do 540 JPY, czyli w przeliczeniu około 13-14 złotych. Oprócz tego produkcja zwiększyła się do 200 dziennie, a nie jak dotychczas tygodniowo. Właścicielka tłumaczy, że większa ilość raczej nie wchodziła w grę:

Słyszeliśmy głosy, że powinniśmy zatrudniać więcej ludzi i szybciej robić krokiety, ale myślę, że nie ma takiego właściciela sklepu, który zatrudniałby pracowników i produkował więcej, aby zwiększyć deficyt… Przykro mi, że klienci musieli czekać. Chciałam szybko robić krokiety i wysłać je jak najszybciej, ale jeśli bym to zrobiła, sklep od razu stałby na skraju bankructwa.

Ostatecznie jednak pomysł na spopularyzowanie wołowiny Kobe okazał się sukcesem. Klienci kupowali krokiety, a potem – w znacznej większości – wychodzili z zapasem luksusowego mięsa. Dziś zainteresowanie ofertą sklepu przerosło wszelkie oczekiwania.

 

43 lata w kolejce za krokietem. Japoński sukces rodzinnej firmy

Aktualnie, aby zdobyć pudełeczko krokietów z wołowiną Kobe, trzeba czekać 43 lata. Każde z nich zawiera pięć sztuk i kosztuje 2700 JPY, czyli około 73 złote. Sklep regularnie wysyła do klientów Newslettery, które informują o statusie zamówienia. Obecnie wydawane są krokiety zamówione dokładnie 14 lat temu.

Kiedy zacząłem sprzedawać krokiety w Internecie, otrzymałem wiele zamówień z odległych, odizolowanych wysp. Większość z nich słyszała o wołowinie Kobe w telewizji, ale nigdy jej nie jadła, ponieważ chcąc jej spróbować, musieli wyruszyć w podróż Zdałam sobie sprawę, że jest tak wielu ludzi, którzy nigdy nie jedli wołowiny Kobe. To właśnie dlatego nadal oferuję krokiety na próbę. Deficyt już mnie nie obchodzi
 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.