Warszawski "manekin" powrócił i znowu kradnie. Ruszył na łowy po zamknięciu galerii handlowej

Kilka miesięcy temu zrobiło się głośno o warszawskim złodzieju, który udawał manekina, by okradać sklepy. Choć wpadł w ręce policji, nie został w areszcie na długo. Niedawno znów ruszył na łowy. Ponownie udało mu się zostać w galerii handlowej po zamknięciu. Tym razem miał inny sposób.

Złodzieje mają coraz zuchwalsze pomysły na dokonywanie kradzieży. Wielokrotnie słyszy się o przestępcach, którzy podają się za policjantów lub członków rodziny, by wyłudzić pieniądze, niektórzy po prostu zakładają na głowę kominiarkę i atakują bezpośrednio. Pewien mężczyzna z Warszawy przeszedł jednak samego siebie - kilka miesięcy temu udawał manekina sklepowego, aby zostać na noc w galerii handlowej i obrabować stoiska. Choć został złapany przez policję i wsadzony do aresztu, niedawno znów został złapany na gorącym uczynku.

Zobacz wideo Udawał manekina w galeriach handlowych, by okradać sklepy. Wpadł po degustacji specjałów z jednego ze stoisk

Złodziej przebrany za manekina powrócił. Znów okradł sklep

Jesienią pisaliśmy o mężczyźnie, który na kilka minut przed zamknięciem galerii handlowej stanął nieruchomo przy wystawie sklepowej i udawał manekina. Dzięki temu udało mu się zostać na noc w pasażu i obrabować stoisko z biżuterią. Kilka dni później włamał się do zamkniętych barów i najadł się do syta. Gdy próbował okraść kolejny sklep, został zauważony przez ochroniarzy. Na miejsce szybko przyjechała policja, a 22-latek trafił do aresztu. Nie spędził tam jednak wiele czasu. Jak można przeczytać na stronie Komendy Rejonowej Policji Warszawa - Śródmieście, mężczyzna znów próbował dopuścić się kradzieży. Kilka dni temu udało mu się wślizgnąć pod metalową kurtynę na chwilę przed zamknięciem lokali gastronomicznych w galerii handlowej.

Po zamknięciu restauracji najpierw 'skosztował' kulinarnych specjałów, a później dokonał serii włamań do kasetek z pieniędzmi. Jego łupem padły również napiwki pracowników. Swoim działaniem spowodował straty sięgające kilka tysięcy złotych.

- czytamy na stronie policji.

Kradzieże w galeriach handlowych nie uszły mu na sucho. Policja złapała złodzieja

Złodziej nie poprzestał na restauracjach. Jeszcze tej samej nocy próbował niezauważenie ukryć się w galerii handlowej, by tak jak kiedyś spędzić w niej noc. Nie uszło mu to jednak na sucho. Został zauważony przez pracowników ochrony, gdy próbował schować się pod płachtą osłaniającą jedno ze stoisk. Wezwano policjantów, którzy następnie zaprowadzili mężczyznę na komendę.

Funkcjonariusze specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości przeciwko mieniu wykonali czynności, które zakończyły się przedstawieniem zarzutów za uszkodzenie mienia oraz kradzieże i włamania. Sąd przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ stosując wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres dwóch miesięcy

- napisano na stronie policji.

Więcej o:
Copyright © Agora SA