Wyrwał go z objęć rzeźni. Dziś mówi o adopcji. "To były gorące 24 godziny"

Bedoes uratował konia od pewnej śmierci. W ostatniej chwili wpłacił odpowiednią kwotę i zaadoptował zwierzę, które miało trafić na rzeź. Choć "handlarz zwątpił", muzyk oraz obserwatorzy nie mieli zamiaru się poddać. W tym wszystkim pomogła Fundacja Centaurus.

Bedoes 2115, czyli Borys Piotr Przybylski, jest jednym z najpopularniejszych raperów w Polsce. Zainteresowanie jego osobą wciąż rośnie, nie tylko ze względu na osiągnięcia muzyczne, ale także godną podziwu postawę. Pomógł swojej rodzinie, bliskim, a teraz otworzył serce również na zwierzę, które zdążyło już stracić ostatnią nadzieję. 

Zobacz wideo Bedoes w top pięć polskich raperów. Tak go oceniły inne gwiazdy [Gwiazdy o gwiazdach]

Bedoes adoptował konia, który szedł na pewną śmierć. Wpłacił pieniądze i uratował przed rzeźnią

Muzyk kolejny raz pokazał swoim fanom, że warto oglądać się na krzywdę innych. Jak poinformował na swoim Instagramie, miał okazję odwiedzić Ranczo Rosochowicz, jednak nie była to zwykła wizyta. Chwilę później okazało się, że pomógł w uratowaniu konia, którego dni zostały policzone.

To były gorące 24 godziny. Billy ledwo uszedł z życiem. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym. Bo handlarz zwątpił, że znajdziemy tak ogromną kwotę w tak krótkim czasie. Postanowił oddać nam zadatek i pozbyć się wielkiego konia - nie dając nam ani minuty więcej

- napisała na Instagramie Fundacja Centaurus. Choć czasu było niewiele, Bedoes "wpłacił tyle, ile zabrakło w ostatniej godzinie". Dzięki jego pomocy oraz wsparciu finansowym obserwatorów udało się wykupić konia. 

No i nie mógł wytrzymać, natychmiast popędził setki kilometrów na Ranczo Rosochacz, gdzie przetransportowaliśmy Billy’ego o świcie, żeby poklepać szczęściarza po karku. A Billy? A Billy od dzisiaj wierzy w cuda

- dodali. 

Koń uratowany przez Bedoesa ma nowego właściciela i imię. Teraz zrobią mu "cudowne życie" 

Uratowany koń nie tylko zyskał nowe życia, ale także imię oraz właściciela. 

Adoptowałem konia, który miał iść do rzeźni, ale nie pójdzie, bo dostał imię Chopper i robimy mu cudowne życie

- przekazał za pomocą mediów społecznościowych Bedoes. Taka postawa nie powinna dziwić, ponieważ raper wielokrotnie angażował się w różnego rodzaju inicjatywy, których celem była pomoc innym. Kilka lat temu poinformował między innymi, że nawet biustonosze - ktore są rzucane na scenę podczas koncertów - nie idą na marne. Raper przekazywał je jednego ze sklepów z bielizną, gdzie były prane i odnawiane, a później trafiały w ręce potrzebujących. Zachęcał również innych, aby wzięli udział w akcji. 

Możecie oddać staniki. Oni je wypiorą, odrestaurują. Zrobią super uczynek, bo wszystkie oddadzą potrzebującym

- apelował do fanów na TikToku. Nieraz zaznaczał również, jak ważni są dla niego ludzie, którzy przez lata stali u jego boku i wspierali w najtrudniejszych momentach. Na słowach się nie skończyło, ponieważ teraz to on dba o to, by nigdy niczego im nie zabrakło. 

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.