Szpitalne oddziały ratunkowe od lat działają na granicy wydolności. Do tych samych kolejek trafiają osoby po wypadkach komunikacyjnych, pacjenci z ostrymi bólami oraz ci, którzy mogliby zostać skutecznie zaopatrzeni w przychodni lub nocnej pomocy lekarskiej. Efektem jest długie oczekiwanie, napięcia wśród pacjentów i ogromna presja, którą odczuwa personel. Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że w pierwszym półroczu 2026 r. wejdą w życie zmiany, które mają uporządkować system przyjęć na SOR-ach. Kluczową rolę odegra doprecyzowanie zasad triażu oraz modernizacja informatycznego systemu TOPSOR odpowiedzialnego za zarządzanie ruchem pacjentów.
Każdy pacjent zgłaszający się na SOR przechodzi triaż - wstępną ocenę stanu zdrowia, której dokonuje pielęgniarka systemu, ratownik medyczny lub lekarz. W Polsce stosowany jest pięciostopniowy algorytm Emergency Severity Index (ESI), który decyduje o kolejności udzielania pomocy.
Kolor czerwony oznacza bezpośrednie zagrożenie życia i natychmiastową interwencję, np. przy zatrzymaniu krążenia czy ciężkich urazach. Pomarańczowy to stan bardzo pilny - pacjent powinien zobaczyć lekarza w ciągu kilku minut. Żółty kolor przypisuje się osobom stabilnym, ale wymagającym pilnej diagnostyki, z czasem oczekiwania do około godziny. Zielony i niebieski dotyczą przypadków najmniej pilnych - drobnych urazów, infekcji czy dolegliwości przewlekłych - gdzie oczekiwanie może trwać kilka godzin, a w wielu sytuacjach właściwszym miejscem byłaby podstawowa opieka zdrowotna.
Istotne jest to, że triaż nie jest decyzją ostateczną. Stan pacjenta jest monitorowany i w razie pogorszenia priorytet może zostać zmieniony. Problem w tym, że dotychczasowe kryteria pozostawiały sporo miejsca na interpretację, co rodziło poczucie niesprawiedliwości i chaosu w oczach pacjentów.
Planowana nowelizacja rozporządzenia dotyczącego systemu TOPSOR ma przede wszystkim ujednolicić i doprecyzować zasady kwalifikacji pacjentów do poszczególnych kategorii ESI. Algorytm pozostanie pięciostopniowy, ale resort zdrowia chce ograniczyć uznaniowość decyzji, wzmacniając powiązanie między nadanym kolorem a realnym ryzykiem medycznym.
System informatyczny zostanie rozbudowany tak, aby lepiej współpracował z innymi systemami szpitalnymi. Narodowy Fundusz Zdrowia, jako administrator TOPSOR-u, będzie odpowiadał za bezpieczne gromadzenie i przekazywanie danych, m.in. o obłożeniu oddziałów czy dostępności łóżek. Ważnym elementem reformy ma być także ochrona danych osobowych. Informacje wyświetlane publicznie nie będą pozwalały na identyfikację pacjentów, co ma zapobiec naruszeniom prywatności, na które wcześniej zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich. Nowością ma być również obowiązek prezentowania pacjentom aktualnej informacji o liczbie osób w kolejce oraz przewidywanym czasie oczekiwania.
Resort zdrowia nie ukrywa, że jednym z celów zmian jest ograniczenie liczby pacjentów zgłaszających się na SOR bez pilnych wskazań. Szpitale wskazują, że bez uporządkowania systemu kolejki będą rosnąć, a pacjenci w ciężkim stanie mogą czekać zbyt długo. Wprowadzenie ujednoliconych zasad ma poprawić bezpieczeństwo i skrócić czas oczekiwania dla najbardziej potrzebujących. Już wcześniej testowano rozwiązania polegające na kierowaniu osób z zielonym lub niebieskim priorytetem do lekarzy POZ lub nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Po 2026 r. takie praktyki mogą stać się bardziej powszechne i lepiej uregulowane. Jeśli zapowiadane zmiany wejdą w życie zgodnie z planem, pierwsze efekty reformy mogą być widoczne już w tym roku.
Źródła: prawo.pl, portalsamorzadowy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.