TOPR pokazał nagranie z ewakuacji turysty. Od początku wakacji ratownicy mają ręce pełne roboty

Góry mogą być niebezpieczne nawet dla doświadczonych turystów. Wakacje dopiero się zaczęły, ale TOPR już ma mnóstwo pracy. Osoby odwiedzające Tatry mogą potrzebować różnej pomocy, a niektóre sytuacje są na tyle poważne, że konieczna jest ewakuacja helikopterem tak jak w przypadku niedawnej akcji.
TOPR: nagranie z ewakuacji turysty w Tatrach. Ratownicy apelują do turystów wybierających się w góry
Fot. Dariusz Staniszewski / Pixabay (zdj. ilustracyjne), Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe - TOPR / Facebook

Warunki w górach w dużym stopniu zależą od pogody. Czynnik ten powinni brać pod uwagę nawet turyści, którym wydaje się, że mają spore doświadczenie. W kwestii bezpieczeństwa doświadczenie nigdy nie zastąpi bowiem odpowiedniego przygotowania.

Zobacz wideo Wybierasz się w góry? Bądź ostrożny i sprawdź, jak się przygotować

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Ewakuacja turystów przez TOPR. Pogoda znacznie pogorszyła warunki

Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zamieściło na swoim profilu na Facebooku nagranie akcji ratunkowej, która miała miejsce w środę 28 czerwca. Turysta był ewakuowany z Kozich Czub. Jak donosi TOPR, nie poradził on sobie z wymagającymi warunkami w górach ze względu na brak odpowiedniego wyposażenia. Co więcej, tego samego dnia ewakuowany musiał być również drugi turysta, ponownie źle wyposażony. Tym razem ewakuacja była przeprowadzona z terenu pomiędzy Żlebem Kulczyńskiego oraz Rysą Zaruskiego.

TOPR wykorzystał tę okazję, aby przypomnieć, że warunki pogodowe odgrywają ogromną rolę w trakcie górskich wypraw.

W Tatrach po nocnym ochłodzeniu zrobiło się ślisko. Padający deszcz i śnieg sprawił, że warunki w wyższych partiach Tatr stały się jeszcze bardziej wymagające. W niektórych miejscach można spotkać oblodzenia oraz zalegające jeszcze od zimy płaty twardego śniegu

- czytamy pod nagraniem.

Odpowiedni plecak w góry to nie wszystko. TOPR apeluje o ostrożność

W poście opublikowanym w środę przez TOPR czytamy, że tylko od poniedziałku pomocy potrzebowało 18 osób odwiedzających Tatry. W poniedziałek na drodze do Morskiego Oka u 64-letniego turysty doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Niestety, pomimo niezwłocznie podjętej przez innych turystów akcji resuscytacyjnej i szybkiego dotarcia na miejsce ratowników TOPR, mężczyzny nie udało się uratować.

Tego samego dnia po południu konieczne było przetransportowanie śmigłowcem ojca z synem, który przez osłabnięcie nie był w stanie kontynuować wyprawy w okolicach Łopaty w Dolinie Chocholowskiej. Z kolei we wtorek urazu kończyny dolnej doznała turystka schodząca niebieskim szlakiem ze Swistówki Roztockiej do Morskiego Oka. Do pomocy użyto noszy. Popołudniem warunki pogodowe się pogorszyły, w związku z czym do Zakopanego musiały być przetransportowane cztery osoby nieposiadające odpowiedniego wyposażenia. W środę miały miejsce dwie akcje ratunkowe opisane powyżej.

Apelujemy o rozsądek, nieprzecenianie swoich możliwości i rozsądny dobór celów w zależności od posiadanego sprzętu i umiejętności

- przypomina raz jeszcze TOPR w poście podsumowującym początek górskich wakacji.

Więcej o: